III-ligowa Wisła II Kraków zmierzyła się w środę z II-ligową Limanovią Limanowa na boisku ze sztuczną nawierzchnią w ośrodku treningowym Białej Gwiazdy w Myslenicach.
Wisła II Kraków – Limanovia Szubryt Limanowa 0:3 (0:1)
0:1 Skiba 38
0:2 Pietras 48
0:3 Pietras 65
Wisła II Kraków: Mateusz Zając – Kolanko (46 Bartosz), Żemło, Bierzało (46 Kujawa), Furtak (46 Szywacz) – Ferens (46 Marszalik), Gulczyński, Mordec (46 Lech), Kuczak (46 Kościelniak), testowany (60 Handzlik) – Zając (46 Kamiński).
Limanovia Szubryt
I połowa: Sotnicki – Komorek, Garzeł, Ruchałowski, Niechciał, Pyciak, Skiba, Downar-Zapolski, Serafin, Pietras, Kmiecik.
II połowa: Bieda – Ruchałowski, Czajka, Garzeł, Niechciał, Pyciak, Sadio, Skina, Tokarz, Pietras, Pietrzak.
Mecz, prowadzony w dobrym tempie mimo złych warunków atmosferycznych, oglądał cały sztab szkoleniowy Wisły z trenerem Franciszkiem Smudą na czele. Szkoleniowcy mieli możliwość przyjrzeć się nie tylko piłkarzom występującym z białą gwiazdą na piersi, ale także Downarowi-Zapolskiemu, który jest wypożyczony z Krakowa do Limanowej.
„W pierwszej połowie mecz był wyrównany, ze wskazaniem na Wisłę. Jednak nie byliśmy w stanie wykorzystać sytuacji, które stworzyliśmy. To niestety jest naszą bolączką. Druga połowa to dwie szybko stracone bramki, przy naszej biernej postawie, dlatego należy stwierdzić, że wygrana Limanovii była w pełni zasłużona” – powiedział po meczu Maciej Musiał, trener Wisły II.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA (wisla.krakow.pl)