Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > III liga
Osłabiona Limanovia uległa MKS Trzebinia-Siersza2012-07-29 08:10:00

W sobotę na boisku w Tymbarku trzecioligowa Limanovia rozegrała mecz kontrolny z czwartoligowym MKS Trzebinia-Siersza.

Limanovia Szubryt – MKS Trzebinia-Siersza 0-2 (0-0)

0-1 Krzysztof Sieczko 55

0-2 Marcin Giermek 77

LIMANOVIA: Mastalerz (46 Ochociński), Kulewicz, Ruchałowski, Hudecki, Kostek, Cygnarowicz, Ślazyk, Serafin, Król (46 Lis), testowany. Trener: Dariusz Siekliński.

MKS: Gielarowski, Wilk - Sieczko, Kalinowski, Urbański, Ołownia, P. Szczepanik, Rolka, Podobiński, Gąsiorek, Kurzymski, Lickiewicz, Piskorz, Pająk, Muras, Mendela, Giermek, Kowalik, Krawczyk. Trener: Mateusz Miś.


Trener Limanovii, Dariusz Siekliński, umiejętnie gospodaruje siłami swoich zawodników i podobnie jak w sparingu z Janiną Libiąż dał odpocząć wszystkim zawodnikom, którzy w ubiegłą środę zagrali w zwycięskim spotkaniu pucharowym z Garbarnią Kraków.

Mecz odbywał się w iście tropikalnych warunkach. Kluczowym momentem była sytuacja z ostatniej minuty pierwszej połowy spotkania, kiedy został ostro zaatakowany bramkarz Mastalerz. Z urazem głowy opuścił murawę, a ponieważ w ekipie z Limanowej nie było rezerwowego golkipera, to między słupkami stanął obrońca Daniel Ochociński, który z uwagi na kontuzję miał się przyglądać na poczynania kolegów z ławki rezerwowych. Pierwszą bramkę czwartoligowcy zdobyli po rzucie rożnym i główce Sieczki. Drugi gol padł po strzale Giermka z boku linii pola karnego. Piłka po rękach interweniującego Ochocińskiego wpadła do siatki. W przekroju całego meczu Limanovia miała więcej sytuacji do zdobycia bramek.


ST/limanovia.net




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty