Wieczysta doznała już siódmej porażki w debiutanckim sezonie w ekstraklasie. Tym razem przegrała w Krakowie z ostatnim w tabeli Rakowem 1-2, tracąc dwa gole w końcówce spotkania.
11. kolejka piłkarskiej ekstraklasy
16.10.2026: Wieczysta Kraków - Raków Częstochowa 1-2 (0-0)
1-0 Lisandro Semedo 69
1-1 Lamine Diaby-Fadiga 79 (karny)
1-2 Lamine Diaby-Fadiga 88
Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółte kartki: Dujmovic, Milic, Pestka - Racovitan, Svarnas. Widzów 1807 (Synerise Arena).
WIECZYSTA: Kochalski - Fila (88 Dankowski), Dermanovic, Milic, Dujmovic, Pestka (79 Vojtko) - de la Rosa (59 Semedo), Christensen, Maigaard, Piazon (87 Białek) - Koulouris (79 Lungoyi).
RAKÓW: Trelowski - Tudor, Racovitan, Svarnas, Otieno (90 Zätterström) - Emreli (87 Basse), Repka, Struski, Pieńko (62 Silva) - Brusberg (62 Diaby-Fadiga), Makuch (90 Brorsson).
Wieczysta, grając w takim stylu, będzie miała duży problem z pozostaniem w ekstraklasie. Krakowianie oddali tylko trzy celne strzały, a outsider o 10 więcej. Gospodarzom wyszła akcja, która dała im prowadzenie. Koulouris zagrał na połowie boiska prostopadłą piłkę do wychodzącego na czystą pozycję Semedo, ten nie dał się dogonić i z 16. metra strzelił obok interweniującego bramkarza do siatki. W końcówce Raków zaatakował i przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Obie bramki zdobył urodzony we Francji reprezentant Gwinei Lamine Diaby Fadiga. Najpierw pewnie wykonał karnego, a następnie sfinalizował dynamiczną akcję Makucha. Karny został podyktowany po tym jak Otieno strzelając z prawej strony pola karnego trafił w rękę upadającego Koulourisa, natomiast Makuch odebrał piłkę Dujmovicovi, to był fatalny błąd Chorwata...
Statystyka meczu: strzały 14:23, celne 3:13, kornery 5:4, posiadanie piłki 53:47%