25-letni Witalij Pietrow, partner Roberta Kubicy w teamie Renault, jest pierwszym Rosjaninem w Formule 1.
- Dla mnie zima była niewiarygodnie długa, denerwowałem się obserwując jak wolne miejsca w poszczególnych teamach zapełniają się jeden za drugim - mówi Pietrow. - Ale wierzyłem, że pewnego dnia przyjdzie moja kolej. Dzięki Renault to marzenie stało się rzeczywistością. Kiedy w 2003 roku pierwszy raz wystąpiłem w Formule Renault 2000, nie wyobrażałem sobie, że któregoś pięknego dnia zostanę kierowcą Renault w Formule 1. Już nie mogę się doczekać kiedy usiądę za kierownicą, by przejechać swoje pierwsze okrążenie. Jestem pewien, że to będzie po prostu fantastyczne.
- Czego oczekuje pan od pracy z Robertem Kubicą? Znacie się?
- Śledzę występy Roberta w Formule 1 już od kilku lat. To bardzo sympatyczny człowiek, obaj pochodzimy ze wschodniej Europy, obaj lubimy rajdy i lodowe wyścigi - tak że Robert wydaje mi się idealnym partnerem w zespole. On występuje w Formule 1 już od czterech lat, wygrał wyścig Grand Prix, więc jestem pewny, że mogę się od niego wiele nauczyć. Wiem, że Robert chciał, bym to właśnie ja został jego partnerem; jestem mu wdzięczny za to poparcie.
- Jakie cele stawia pan przed sobą na nadchodzący sezon?
- Uczyć się. Nauczyć się w ciągu roku jak najwięcej od mojego teamu mającego mnóstwo osiągnięć, i od Roberta. Jestem dumny z tego, że tu jestem i chcę jak najlepiej wykonać swoją pracę. Kiedy zaczną się testy będziemy mogli ocenić jak szybki jest nasz bolid R30 w porównaniu do maszyn przeciwników. Za wcześnie, by stawiać sobie cele. Mogę tylko powiedzieć, że postaram się trzymać jak najbliżej Roberta i mam nadzieję, że będę mógł regularnie zdobywać punkty dla zespołu.
st