- Straciłem kontrolę nad pojazdem, znosiło mnie to w lewo, to w prawo, miałem szczęście, że nie uszkodziłem bolidu - mówi Robert Kubica w rozmowie z angielskimi mediami, po tym jak zajął trzecie miejsce podczas niedzielnego wyścigu o Grand Prix Belgii.
- Mogę być zadowolony z pracy, którą wykonałem, jednak pozostał pewien niedosyt - stwierdził kierowca Renault. - Przy drugim okrążeniu zobaczyłem, że Lewis Hamilton jedzie bardzo szeroko, więc ja również tak pojechałem i jednocześnie nie chciałem stracić prędkości. Jednak straciłem kontrolę nad pojazdem, znosiło mnie to w lewo, to w prawo, miałem szczęście, że nie uszkodziłem bolidu - powiedział samokrytycznie Kubica.
Nasz reprezentant w F1 mimo zmiennych warunków atmosferycznych jechał bardzo dobrze i wydawało się, że zajmie drugą pozycję, jednak z powodu roztargnienia spadł na trzecie miejsce. - Kiedy wjechałem do pit lane, musiałem się trochę uspokoić, bo było bardzo ślisko, jednak postanowiłem zmienić kilka ustawień na kierownicy. Byłem zdekoncentrowany tą czynnością i popełniłem błąd: gdy spojrzałem, minąłem już punkt hamowania, zablokowałem przednie koła i potrąciłem kilku mechaników, na szczęście nikogo nie zraniłem - wyjaśnił Polak.
ASInfo