Robert Kubica, który zajął siódmą pozycję podczas niedzielnego Grand Prix Kanady przyznał, że nie był zadowolony z takiego osiągnięcia, ale ma nadzieję, że podczas wyścigu w Walencji pójdzie mu o wiele lepiej.
- To był bardzo ciężki wyścig i patrząc z perspektywy czasu widzę, że osiągnęliśmy na torze Gilles Villeneuve Circuit wszystko, co było możliwe - powiedział krakowianin.
Kierowca Renault dodał, że strategia, jaką zastosował francuski team podczas tego wyścigu nie sprawdziła się, ponadto w R30 nie zastosowano wszystkich poprawek i inżynierowie jednak ulepszą bolid przed występem na torze Valencia Street Circuit. - Walencja to fajny tor z wieloma strefami mocnego hamowania i wolnymi zakrętami. Mam nadzieję, że przyczepność na torze będzie lepsza, niż w Kanadzie, a opony nie zniszczą się tak szybko - zakończył Polak, który nie zamierza biernie czekać na kolejne Grand Prix, weźmie więc udział w rajdzie samochodowym Rally del Salento.
Po ośmiu wyścigach sezonu Kubica zajmuje 7. miejsce w klasyfikacji kierowców z dorobkiem 73 punktów.
ASInfo