Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > Flesh z kraju i ze świata
Pawełek: Chciałem zagrać odważnie, a wyszedł błąd, na pocieszenie aligator2010-01-18 15:18:00 ASInfo

Mariusz Pawełek został niemalże jednogłośnie uznany za winnego porażki w spotkaniu z Danią, które zainaugurowało turniej o Puchar Króla w Korat. Bramkarz Wisły ma świadomość popełnionego błędu, ale zapewnia, że nie załamie się, mimo iż ślady walki z rywalami okupił wielką blizną na prawym policzku.


- Czytał Pan już polskie serwisy internetowe?
- Nie, ja generalnie nie czytam dużo w Internecie, a jeśli już, to patrzę na stronę Wisły Kraków.

- No to powiem Panu, że jak to się mówi w żargonie "jadą po Panu". Jeden błąd w kadrze i już ogromna fala krytyki, jakiej nie miał chyba nawet Artur Boruc po bramce puszczonej w Belfaście.
- Nie będę zaprzeczał, że popełniłem błąd, jaki może przydarzyć się każdemu. Jeśli chodzi o krytykę, to już się z tym pogodziłem. Nie ustrzegłem się błędu, może za bardzo chciałem i wyszło jak wyszło. Chciałem zagrać odważnie w tym spotkaniu, ale niestety popełniłem błąd. Przed tym meczem mieliśmy tylko jeden trening, a to trochę za mało przed takim turniejem.

- Co tam się stało przy tej nieudanej interwencji, jak Pan to na chłodno oceni?
- Analizowałem już tę sytuację z Sebastianem Przyrowskim. Za bardzo podszedłem pod piłkę, która jeszcze lekko uniosła się i chciałem ratować się wybijając jedną ręką. Musnąłem ją za obrońców i trafiła pod nogi rywala.

- Ale nie załamie się Pan?

- Nie, na pewno nie. Wiem, że z dnia na dzień będzie lepiej, bo ważna jest także aklimatyzacja.

- Odczuwa Pan syndrom zmiany stref czasowych? Jakieś kłopoty ze spaniem lub jedzeniem?
- Bardziej ze spaniem, bo wieczorem jest ciężko z zasypianiem, a w okolicach południa chce się spać. Z dnia na dzień jest lepiej i czekamy już na następne mecze. Zobaczymy, czy będzie mi dane jeszcze zagrać w którymś ze spotkań.

- Ma Pan wielką bliznę na policzku, co się stało?
- Wyszedłem do zagranej w uliczkę piłki, chciałem ją przeciąć i doszło do stykowej sytuacji. Napastnik chyba celowo zostawił nogę i kopnął mnie w twarz.

- Jak Panu podoba się Tajlandia? Udało się coś zobaczyć?
- Dopiero dziś pierwszy raz byliśmy na małej wycieczce, aby zobaczyć jak wyrabia się ceramikę.

- Coś Pan kupił?
- Tak, to ma być niespodzianka, a jak powiem, to już będzie to nieaktualne, ale zdradzę jednak, że kupiłem do domu, takiego małego aligatora.


ASInfo
pawelek2a.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty