Sensacja na Old Trafford. Manchester United przegrał z niedocenianym Besiktasem Stambuł 0-1! Jedynego gola strzelił w 20 minucie Rodrigo Tello po uderzeniu lewą nogą z ponad 30 metrów. Nie bez winy był spóźniony w interwencji Ben Foster. Pewnym usprawiedliwieniem może być fakt, że piłka po drodze odbiła się od barku Rafaela da Silvy.
"Diabły" wystąpiły w mocno rezerwowym składzie, niemniej miały sporą przewagę. Niewątpliwie bohaterem potyczki był bramkarz Rüstü Recber. Pod koniec pierwszej połowy goście mogli zdobyć drugiego gola, ale po strzale Finka futbolówka trafiła w słupek. Z kolei MU miał pretensje do arbitra, że nie podyktował rzutu karnego za faul na Evrze, którego dwaj obrońcy wzięli w "kleszcze". Cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział Tomasz Kuszczak. Turecki zespół po tym niewątpliwym sukcesie może zająć trzecie miejsce premiowane awansem do Ligi Europejskiej.
Mecz AC Milan z Olympique Marsylia zapowiadał się frapująco choćby z tego powodu, że te drużyny od dawna lubią z sobą mieć na pieńku. Spotkanie na Stade Velodrome zakończyło się zwycięstwem włoskiego potentata, którego najgroźniejszym zawodnikiem był F. Inzaghi.
W rewanżu z bardzo dobrej strony pokazał się do pauzy Borriello. Był bardzo aktywny, a ważniejsze - skuteczny. Milan objął prowadzenie już po 10 minutach gry. Borriello przejął piłkę na prawym skrzydle i we wręcz zadziwiająco łatwy sposób ograł argentyńskiego rutyniarza Heinzego. Następnie zaś, oko w oko z Mandandą, z olimpijskim spokojem założył mu „siatkę”. Duża klasa...
Po przeciwnej stronie barykady jednak ustawił się Niang, który rozgrywał znakomitą partię. Właśnie z jego strony groziło obronie „milanistów” zdecydowanie największe niebezpieczeństwo. W 16. minucie Niang bezproblemowo ograł Oddo, wprawdzie Dida sparował piłkę po dośrodkowaniu Senegalczyka, ale nadbiegający Gonzalez pewnie umieścił piłkę w celu. Oddo wprawdzie opuścił murawę, ale zagrożenie ze strony diabolicznego Nianga wciąż istniało. I jeszcze jedna szarża z jego strony mogła zakończyć się dla gospodarzy fatalnie, lecz słabą orientację w terenie wykazał Brandao. Milan też miał następne szanse. Borriello znów był bliski powodzenia. Z kolei korzystając z braku komunikacji między aż trzema defensorami OM wszedł w posiadanie piłki Pato i lobując Mandandę przy okazji przelobował bramkę.
Wprawdzie w drugiej połowie Borriello znacząco się pomylił na przedpolu bramki Mandandy, lecz to Dida powinien dawać na mszę. I to dwukrotnie, bowiem Brandao trafił w poprzeczkę, zaś Diawara w słupek. Wypływa stąd oczywisty wniosek, że mimo obcego terenu znacznie bliżsi powodzenia byli marsylczycy. Choć pod wodzą trenera Deschampsa pokazali w Mediolanie momentami doskonały futbol.
Monachijski Bayern zbiera od dłuższego czasu fatalne recenzje, na głowę jak zwykle zadufanego w sobie holenderskiego trenera van Gaala sypią się gromy. W Hajfie Bayern zdeklasował Maccabi, teraz po pierwszej połowie był z izraelskim klubem zaledwie na bezbramkowy remis. Dwie dogodne szanse miał Olić, jedną Gomez. Zaraz po zmianie stron dał o sobie znać ze strony gości Kahan, jednak po centrze Ghadira zmarnował okazję. W odpowiedzi z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę Schweinsteiger. W 62. minucie wreszcie otworzył wynik Olić. Gomez oddał przyziemny strzał z 17 metrów, Davidovitsch był w stanie tylko sparować piłkę. Akurat pod nogi Olića, który z najbliższej odległości musiał wykonać wyrok.
Na Estadio do Dragao w Porto wygrał losowanie słynny stoper Terry. Wierzyć się nie chce, ale w wieku 28 lat kapitanował on Chelsea już po raz 300. Gospodarze, mający na koncie trzy punkty mniej od londyńczyków, ostro szturmowali bramkę Cecha. Ten musiał się mocno natrudzić, albo dziękować Opatrzności, choćby po strzale Belluschiego w poprzeczkę. W 70. minucie Chelsea przeprowadziła akcję na wagę zwycięstwa. Żirkow uruchomił Maloudę, po którego centrze wpakował piłkę do siatki Anelka. I to wystarczyło do fetowania przez drużynę Ancelottiego kolejnego sukcesu.
W podstawowym składzie Juventusu Turyn znów pojawił się znakomity snajper, del Piero. Rozpędzeni Girondins Bordeaux wprawdzie po raz pierwszy od przeszło dwóch sezonów przegrali u siebie (akurat z Valenciennes...), ale i tak mieli wielką ochotę na upokorzenie „Starej Damy”. Juventus znalazłby się w parterze już w 3. minucie meczu, gdy po rzucie wolnym egzekwowanym przez Plasila Buffon desperacką interwencją uratował sytuację. Ze strony „Juve” ładny, choć trochę za wysoki strzał głową oddał defensor Chiellini. Znacznie lepszemu do pauzy Bordeaux powinien dać prowadzenie Chamakh. W 54. minucie uczynił to Fernando. Caceres sfaulował Chamakha, po dośrodkowaniu Plasila z wolnego Fernando zaskoczył głową Buffona. Krótko przed opuszczeniem murawy del Piero wykreował bardzo groźną akcję dla Juventusu. Nie odniosło to jednak golowego skutku, bo metr przed bramką Diego i Amauri rozminęli się z piłką. Tuż przed końcowym gwizdkiem, Chamakh po kornerze egzekwowanym przez Wendela pokonał głową Buffona. Żadna inna drużyna nie jest tak porażająco skuteczna w wykorzystywaniu stałych fragmentów gry jak Bordeaux...
APOEL Nikozja zremisował z Atletico Madryt 1-1. W drużynie gospodarzy do 77 minuty grał Kamil Kosowski, którego zastąpił Marcin Żewłakow. Trzeciego z Polaków - Adriana Sikory - nie było w składzie meczowym na to spotkanie. To drugi punkt mistrza Cypru w fazie grupowej LM. Pierwszy również został zdobyty w spotkaniu z drużyną ze stadionu Vicente Calderon. Żaden z tych zespołów nie awansował do dalszej fazy rozgrywek, lecz mają szansę na występ w Lidze Europejskiej. Prowadzenie objął APOEL po akcji lewą stroną i dośrodkowaniu, po którym Mirosavljevic z 6 metrów dołożył tylko nogę. Wyrównał Simao po zbyt krótkim odbiciu piłki przez bramkarza.
Grupa A
Bayern Monachium - Maccabi Hajfa 1-0 (0-0)
1-0 Olić 62
Sędziował Craig Thomson (Szkocja). Żółte kartki: Masilela, Arbaitman. Widzów 60 000.
BAYERN: Butt - Lahm, van Buyten, Demichelis, Badstuber, van Bommel, Müller, Pranjić (70 Ottl), Schweinsteiger, Gomez, Olić (81 Tymoszczuk).
MACCABI: Davidovitch - Meshumar, Maymon, Keinan, Masilela, Kayal, Osman (74 Golasa), Culma (69 Rafaelov), Ghadir, Katan, Dwaliszwili (63 Arbaitman).
Girondins Bordeaux - Juventus Turyn 2-0 (0-0)
1-0 Fernando 54
2-0 Chamakh 90+4
Sędziował Eduardo Iturralde Gonzalez (Hiszpania). Żółte kartki: Fernando - Caceres, Legrotallie, Melo, Camoranesi. Widzów 34 000.
BORDEAUX: Carrasso - Chalmé, Ciani, Planus, Tremoulinas, Fernando, Diarra, Gouffran (75 Traore), Plasil, Wendel, Chamakh.
JUVENTUS: Buffon - Caceres, Legrottaglie, Chiellini, Grosso, Melo, Sissoko (89 Marchisio), Camoranesi, Diego, del Piero (68 Immobile), Amauri (77 Giovinco).
1. Bordeaux 5 13 8-2
2. Juventus 5 8 3-3
3. Bayern 5 7 5-4
4. Maccabi 5 0 0-7
8.12: Juventus - Bayern, Maccabi - Bordeaux.
Grupa B
CSKA Moskwa - VfL Wolfsburg 2-1 (0-1)
0-1 Dżeko 19
1-1 Necid 58
2-1 Krasić 66
Sędziował Nicola Rizzoli (Włochy). Żółta kartka - Madlung. Widzów 25 000.
CSKA: Akinfiejew - A. Bierezuckij, W. Bierezuckij, Ignaszewicz, Szczennikow, Rahimić, Ałdonin, Krasić, Mamajew, Dżagojew, Necid.
WOLFSBURG: Benaglio - Riether, Costa, Madlung, Schäfer, Josué, Hasebe, Gentner, Misimović, Dżeko, Martins (68 Ziani).
Manchester United - Besiktas Stambuł 0-1 (0-1)
0-1 Tello 20
Sędziował Stéphane Lannoy (Francja). Żółta kartka - Batuhan Karadeniz. Widzów 60 000.
MU: Foster - G. Neville, Vidic, W. Brown, Rafael da Silva (74 Evra) - Obertan, Gibson (74 Carrick), Anderson, J. S. Park (69 Owen) - Welbeck,
Macheda.
BESIKTAS: Rüstü Recber - Ibrahim Üzülmez, Toraman (67 Erhan Güven), Ferrari, Ibrahim Kas - M. Fink, F. Ernst - Ekrem Dag, Tello (75 Inceman), Ismail Köybasi - Bobo (84 Batuhan Karadeniz).
1. Manchester Utd 5 10 7-5
2. VfL Wolfsburg 5 7 8-5
3. CSKA Moskwa 5 7 8-9
4. Besiktas 5 4 2-6
8.12: Wolfsburg - Manchester Utd, Besiktas - CSKA.
Grupa C
Real Madryt - FC Zurich 1-0 (1-0)
1-0 Higuain 21
Sędziował Alain Hamer (Luksemburg). Żółte kartki: Diarra - Stahel, Barmettler, Djuric. Widzów 90 000.
REAL: Casillas - Sergio Ramos, Raul Albiol, Pepe, Arbeloa - L. Diarra, Xabi Alonso - Kaka (90 Granero), Raul (70 Cristiano Ronaldo), Marcelo - Higuain.
FCZ: Leoni - Stahel, Barmettler, Tihinen, Koch - Gajic (76 Vonlanthen), Aegerter, Rochat, Djuric (88 Schönbächler) - Margairaz, Alphonse (86 Mehmedi).
AC Milan - Olympique Marsylia 1-1 (1-1)
1-0 Borriello 10
1-1 Gonzalez 16
Sędziował Howard Webb (Angliaź. Żółte kartki: Zambrotta, Ambrosini. Widzów 55 000.
MILAN: Dida - Oddo (28 Abate), Nesta, Silva, Zambrotta, Ambrosini, Pirlo, Seedorf, Ronaldinho, Pato, Borriello.
OLYMPIQUE: Mandanda - Bonnart, Diawara, Heinze, Taiwo, Gonzalez (66 Kone), Abriel, E. Cissé, Ben. Cheyrou (85 Morientes), Brandao, Niang (73 Ben Arfa).
1. Real Madryt 5 10 12- 6
2. AC Milan 5 8 7- 6
3. Olympique 5 7 9- 7
4. FC Zurich 5 3 4-13
8.12: FC Zurich - AC Milan, Olympique Marsylia - Real Madryt.
Grupa D
FC Porto - Chelsea Londyn 0-1 (0-0)
0-1 Anelka 70
Sędziował Jonas Eriksson (Szwecja). Żółte kartki: Fernando, Meireles - Ballack. Widzów 42 000.
PORTO: Beto - Sapunaru (79 Farias), Rolando, Alves, Pereira, Belluschi (71 Guarin), Fernando, Meireles, Varela (60 Hulk), Falcao, Rodriguez.
CHELSEA: Cech - Ivanović, Carvalho, Terry, Żirkow, Ballack (68 Essien), Mikel, Malouda, Deco (76 J. Cole), Anelka, Drogba.
APOEL Nikozja - Atletico Madryt 1-1 (1-0)
1-0 Mirosavljevic 5
1-1 Simao 62
Sędziował Frank de Bleeckere (Belgia). Żółte kartki: Paulo Jorge - Alvaro Domingez, Simao. Widzów 23 000.
APOEL: Chiotis - Poursaitidis, Paulo Jorge, Kontis, Ilia (70 Breska) - Kosowski (77 Żewłakow), Nuno Morais, Michail (71 Broerse), N. Alexandrou - Helio Pinto, Mirosavljevic.
ATLETICO: Sergio Asenjo - Ujfalusi, Juanito, Perea, Alvaro Dominguez - Cleber Santana, I. Camacho - Jurado (79 Maxi Rodruguez), Simao (90+3 Antonio Lopez)- Forlan (87 Reyes), Aguero.
1. Chelsea 5 13 9-2
2. FC Porto 5 9 5-3
3. Atletico 5 3 3-9
4. APOEL 5 2 2-5
8.12: Chelsea - APOEL, Atletico - FC Porto.
AnGo, JC