Cristiano Ronaldo nie zagra w meczu barażowym do mistrzostw świata reprezentacji Portugalii z Bośnią i Hercegowiną. Gwiazdor Realu Madryt wreszcie przemówił w sprawie, która dzieliła klub i portugalską federację, ale i tak musiał zostać przebadany przez sztab lekarski kadry.
Real nie wyrażał zgody na występ swojego zawodnika, bo ten jest kontuzjowany. W sporze między reprezentacją Portugalii, a Realem Madryt głos zabrał wreszcie sam zainteresowany. Piłkarz na początku nie chciał komentować tego i zajmować którejś ze stron, ale w końcu przerwał milczenie i stwierdził, że jednak będzie dalej się kurował. - Nie jestem w stanie grać i nie wystąpię w meczach reprezentacji - powiedział piłkarz.
Ronaldo poleciał jednak we wtorek do Portugalii, by tam przejść testy medyczne, potwierdzające, bądź nie, kontuzję, o której zapewniali przedstawiciele hiszpańskiej ekipy. Gwiazdor z Santiago Bernabeu miał zostać przebadany przez lekarzy reprezentacji Portugalii, którzy nie dowierzają informacjom z Hiszpanii.
Ronaldo ma kłopoty z prawą kostką od spotkania przeciwko Olympique Marsylia w Lidze Mistrzów, które miało miejsce 30 września br. Włodarze Realu nie chcieli narażać piłkarza na pogorszenie zdrowia, stąd nie wydali pozwolenia na udział w zgrupowaniu kadry narodowej, powołując się na stosowne regulacje FIFA. Mimo to selekcjoner Carlos Queiroz wysłał powołanie.
Po południu Ronaldo został powtórnie przebadany przez sztab medyczny reprezentacji i po przedstawieniu raportu medycznego Federacja Portugalii oficjalnie zwolniła piłkarza Realu Madryt ze zgrupowania kadry. Piłkarz Realu jest już z powrotem w Madrycie, do którego wrócił prywatnym odrzutowcem Florentino Péreza.
ASInfo/www.realmadrid.pl
Aktualizacja 15:15, 18:51, 21:45