We wtorkowy wieczór odbyło się osiem spotkań 4. kolejki Ligi Mistrzów. O sporą niespodziankę postarali się piłkarze CSKA Moskwa, którzy zremisowali z Manchesterem United i to na Old Trafford. "Czerwonym Diabłom" jeden punkt dał awans do 1/8 finału, podobnie jak Bordeaux, Chelsea i FC Porto.
W Apoel Nikozja tym razem nie zagrał ani jeden z trzech polskich piłkarzy. O ile wiadomo było o kontuzjach Adriana Sikory i Marcina Żewłakowa, o tyle absencja Kamila Kosowskiego wielu zaskoczyła. Zagrał za to były wiślak - Jean Paulista. Cypryjczycy dość długo przeciwstawiali się faworyzowanemu Porto i gola stracili dopiero na sześć minut przed końcowym gwizdkiem sędziego. Falcao strzelił z linii pola karnego i piłka wpadła do bramki tuż przy słupku. Nie popisała się część kibiców Apoelu, która rzucała na murawę różne przedmioty i zapewne klub zostanie ukarany finansowo.
Rewanż na San Siro zapowiadał się frapująco również ze względu na wspomnienia. Diametralnie różne dla obu stron. Otóż przed dwudziestu laty Milan zdeklasował u siebie Real aż 5-0, a niezależnie od „magicznego trójkąta” z Holandii (Rijkaard-Gullit-van Basten) wspaniałą partię rozegrał dopiero rozpoczynający wtedy zawrotną karierę Maldini. Po niedawnej porażce w Madrycie Real był jednak najwyraźniej podrażniony w ambicjach. To podopieczni Pellegriniego, któremu wciąż grozi wilczy bilet, znacznie lepiej rozpoczęli rewanżową rozgrywkę. Hiszpański potentat nader płynnie kreował groźne akcje, sprawdzanie stanu czujności Didy też było częste. Najpierw tuż obok słupka strzelił Ramos, po nim minimalnie pomylił się Benzema. Milan pokazał animusz dzięki przebiegłości Seedorfa, który jak na tacy wyłożył piłkę Pato, ale Casillas błyskawicznie skrócił kąt strzału. W 29. minucie w centrum uwagi znalazł się Kaka. Oddał niebezpieczne uderzenie, po rykoszetowej zmianie kierunku piłki Dida jedynie sparował futbolówkę. Akurat pod nogi Benzemy, który dał prowadzenie Realowi. Wyrównanie padło w kontrowersyjnych okolicznościach. Z lewego skrzydła centrował Zambrotta, po jego centrze padający na murawę Pepe zagrał piłkę ręką. Arbiter Brych natychmiast wskazał na „wapno”, ale czy była to sprawiedliwa decyzja? Pepe dzielił od Zambrotty zaledwie metr, czy z takiej odległości można piłkę zagrać celowo ręką? Egzekutorem „11” był Ronaldinho i huknął w górny róg z ogromną siłą. Milan mógł za chwilę wyjść na prowadzenie, bo Pato znalazł sposób na pokonanie Casillasa. Gol ten został jednak anulowany, znów była to problematyczna decyzja. Tym razem zapewne krzywdząca mediolańczyków. Wynik już nie uległ zmianie. Najpierw po zagraniu Pato kiksem Pepe został wyraźnie zaskoczony F. Inzaghi. Natomiast na finiszu Dida brawurowo obronił potężne strzały Marcelo i Raula.
Na Old Trafford Manchester United podejmował CSKA Moskwa i w kontekście wcześniejszej wygranej na wyjeździe zdawał się być wyraźnym faworytem rewanżu. Rosyjscy „wojskowi” nie mieli ostatnio wysokich notowań, konsekwencją serii porażek było zdymisjonowanie hiszpańskiego trenera Ramosa, którego zastąpił Słucki. CSKA jednak spisywała się w jaskini lwa wybornie, prowadząc do przerwy 2-1. Trzy bramki dzieliło zaledwie sześć minut, ręce sam składały się do oklasków. Pierwszy skapitulował van der Sar, a poprzedziła to fantastyczna kombinacja duetu napastników gości. Necid kapitalnie zgrał piłkę piersią do Dżagojewa, który po błyskawicznym biegu potężnie wypalił z lewej nogi pod poprzeczkę bramki ManU. W odpowiedzi Valencia podał do Naniego, ten sprytnie dostrzegł Owena, który z najbliższej odległości pewnie pokonał Akinfiejewa. Remis utrzymał się bardzo krótko, bo znów w roli reżysera akcji CSKA wystąpił Necid. Zawiązał on współpracę z Krasićem, który po ograniu van der Sara wprawdzie niby stracił płynność biegu, lecz nie na tyle, aby zmarnować okazję. Zaraz po zmianie stron Dżagojew zacentrował z rzutu wolnego na głowę W. Bierezuckiego, ten zaskoczył mało przekonującego van der Sara. „Czerwone Diabły” wykazały jednak wielką niezłomność. Najpierw weteran Scholes pięknie uderzył głową po dośrodkowaniu Neville’a ze stałego fragmentu gry, a już w doliczonym czasie gry Valencia po rykoszecie od Szczennikowa doprowadził do remisu. Jak w Moskwie do zwycięstwa, znów w ostatniej chwili... - To była diabelska końcówka - skomentował w czeskiej telewizji reporter czeskiej telewizji, któremu asystował znany przed laty bramkarz Srnicek. Ten ostatni słusznie był zdania, że na tle van der Sara prezentował się bramkarz Akinfiejew znakomicie. Czyżby zapowiedź zmian między słupkami na Old Trafford?
Monachijski Bayern znajduje się od dłuższego czasu na cenzurowanym. Wprawdzie menedżer Hoeness zapowiedział wczoraj ostrą ofensywę transferową (dotyczyć ma ona m.in. golkipera Schalke Gelsenkirchen, Neuera), ale dla fanów bawarskiego klubu ważniejsze były sportowe konkrety. A zwłaszcza wzięcie rewanżu na Bordeaux, przeciwko któremu Bayern stracił trzy punkty i jeszcze dwóch graczy: van Buytena i Müllera. Do pauzy jednak na listę wpisał się tylko as Girondins, Gourcuff. Niemal z połowy boiska egzekwował rzut wolny Wendel, van Bommel nie upilnował Gourcuffa, który uderzeniem głową dał prowadzenie Bordeaux. A tuż przed końcowym gwizdkiem cios na dobicie zadał Chamakh, któremu asystował Chalme.
Po odpokutowaniu za stare grzechy jeszcze z poprzedniej edycji (pamiętny mecz z Barceloną) w pucharowe łaski Champions League wrócił słynny as Chelsea, Drogba. Londyńczycy prezentują w ostanich spotkaniach wspaniałą skuteczność strzelecką (bez chronologii: 5-0 z Blackburn, 5-1 i 4-0 z Boltonem, 4-0 z Atletico Madryt). Rewanż z hiszpańskim klubem długo nie toczył się jednak po myśli podopiecznych Ancelottiego. Po akcji z udziałem Lopeza i Forlana oraz nie bez winy Terry’ego skutecznie wkroczył do akcji argentyński rezerwista, Aguero. Ale Drogba jest szczególnie głodny łupów jest Drogba. I po centrze Maloudy trafił głową do siatki. A później dał Chelsea prowadzenie. Ponieważ jednak była to gra dubletów, ostatnie słowo należało do Aguero...
Grupa A
Bayern Monachium - Girondins Bordeaux 0-2 (0-1)
0-1 Gourcuff 37
0-2 Chamakh 90
Sędziował Pedro Proença (Portugalia). Żółte kartki: Schweinsteiger, Pranjić - Planus, Diarra. Widzów 66 000.
BAYERN: Butt - Lahm, Demichelis, Badstuber, Braafheid (59 Gomez), Schweinsteiger, van Bommel, Tymoszczuk, Pranjić, Klose (46 Robben), Toni.
BORDEAUX: Carrasso - Chalmé, Ciani, Planus, Tremoulinas, Wendel (68 Jussie), Diarra, Plasil (84 Sane), Fernando, Gourcuff, Chamakh.
Maccabi Hajfa - Juventus Turyn 0-1 (0-1)
0-1 Camoranesi 45+2
Sędziował Terje Hauge (Norwegia). Żółte kartki: Masilela, Culma, Osman - Felipe Melo. Widzów 38 789.
MACCABI: Davidovitch - Meshumar, Teixeira, Keinan, Masilela - Katan, Boccoli, Culma (46 Ghadir), Osman - Dvalishvili (56 Rafaelov), Arbaitman.
JUVENTUS: Buffon - Caceres, Legrottaglie, Chiellini, Grosso - Felipe Melo, Poulsen - Camoranesi, Diego, Tiago (60 de Ceglie) - Amauri (84 Trezeguet).
1. Bordeaux 4 10 6-2
2. Juventus 4 8 3-1
3. Bayern 4 4 4-4
4. Maccabi 4 0 0-6
Grupa B
Manchester United - CSKA Moskwa 3-3 (1-2)
0-1 Dżagojew 25
1-1 Owen 29
1-2 Krasić 31
1-3 W. Bierezucki 47
2-3 Scholes 84
3-3 Valencia 90+1
Sędziował Olegario Benquerenca (Portugalia). Żółte kartki: Fletcher, Macheda, Obertan - Necid, Ałdonin, Semberas, Carvalho. Czerwona kartka Semberas (90+5 , druga żółta). Widzów 74 000.
MANCHESTER UNITED: van der Sar - Neville, Brown, J. Evans, Fabio da Silva (59 Evra), Valencia, Fletcher, Scholes, Nani (58 Rooney), Macheda (82 Obertan), Owen.
CSKA: Akinfiejew - A. Bierezucki, W. Bierezucki, Ignaszewicz, Szczennikow, Semberas, Ałdonin, Krasić, Mamajew (72 Rahimić), Dżagojew (74 Carvalho), Necid.
Besiktas Stambuł - VfL Wolfsburg 0-3 (0-1)
0-1 Misimovic 14
0-2 Gentner 80
0-3 Dzeko 87
Sędziował Alberto Undiano Mallenco (Hiszpania). Żółte kartki: Ibrahim Kas, Inceman, Tello, Sivok - Misimovic. Widzów 27 000.
BESIKTAS: Hakan Arikan - Ibrahim Kas, Ferrari, Sivok, Ibrahim Üzülmez (78 Ismail Köybasi) - Inceman, M. Fink, Ekrem Dag - Tabata (69 Nobre), Serdar Özkan (46 Tello) - Bobo. 78.
WOLFSBURG: Benaglio - Riether, Ricardo Costa, Madlung, M. Schäfer - Josué - Hasebe (46 Pekarik), Gentner - Misimovic (89 Santana) - Dzeko, Martins (69 Dejagah).
1. Manchester U. 4 10 7-4
2. Wolfsburg 4 7 7-3
3. CSKA Moskwa 4 4 6-8
4. Besiktas 4 1 1-6
Grupa C
AC Milan - Real Madryt 1-1 (1-1)
0-1 Benzema 29
1-1 Ronaldinho 35, karny
Sędziował Felix Brych (Niemcy). Żółte kartki: Pato - Arbeloa, Marcelo, Pepe Widzów 78 000.
MILAN: Dida - Oddo, Nesta, Silva, Zambrotta, Pirlo, Seedorf, Ambrosini, Pato, Ronaldinho, Borriello (79 F. Inzaghi).
REAL: Casillas - Ramos, Albiol, Pepe, Arbeloa, Alonso, Diarra, Kaka, Marcelo, Benzema (82 van Nistelrooy), Higuain (75 Raul).
Olympique Marsylia - FC Zurich 6-1 (2-1)
1-0 Aegerter 4 (samob.)
2-0 Abriel 11
2-1 Alphonse 31
3-1 Niang 51
4-1 Hilton 80
5-1 Ben. Cheyrou 87
6-1 Brandao 89
Sędziował Craig Thomson (Szkocja). Żółte kartki: Mbia, Cheyrou, Brandao - Tihinen, Okonkwo, Stahel. Widzów 55 000.
OM: Mandanda - Bocaly, Diawara, Hilton, Heinze - Mbia (84 Cisse) - Abriel (68 Kabore), Ben. Cheyrou - B. Koné (61 Valbuena), Niang - Brandao.
FCZ: Leoni - Stahel, Tihinen, Rochat, Koch - Okonkwo, Aegerter (46 Gajic) - Vonlanthen (9 Mehmedi), Margairaz, Djuric - Alphonse (76 Nikci).
1. Real Madryt 4 7 11- 6
2. AC Milan 4 7 6- 5
3. Olympique M. 4 6 8- 6
4. FC Zurich 4 3 4-12
Grupa D
APOEL Nikozja - FC Porto 0-1 (0-0)
0-1 Falcao 84
Sędziował Damir Skomina (Słowenia). Żółte kartki: Charalambidis, Helio Pinto. Widzów 17 000.
APOEL: Chiotis - Poursaitidis, Broerse, Kontis, Ilia (56 Grncarow) - Nuno Morais, Satsias - Jean Paulista (60 Alexandrou), Charalambidis - Helio Pinto - Mirosavljevic.
PORTO: Helton - Sapunaru, Rolando, Bruno Alves, Alvaro Pereira - Fernando - Guarin (83 Tomas Costa), Raul Meireles - Hulk, Falcao, Rodriguez (68 Farias).
Atletico Madryt - Chelsea Londyn 2-2 (0-0)
1-0 Aguero 66
1-1 Drogba 83
1-2 Drogba 88
2-2 Aguero 90
Sędziował Bjorn Kuipers (Holandia). Żółte kartki: Assuncao, Reyes - Essien, Terry. Widzów 45 000.
ATLETICO: Asenjo - Perea, Pablo, Juanito, Lopez, Santana, Assuncao, Reyes (73 Rodriguez), Simao (85 Jurado), Sinama-Pongolle (54 Aguero), Forlan.
CHELSEA: Cech - Belletti, Alex, Terry, A. Cole, J. Cole (70 Deco), Essien (59 Ballack), Lampard, Malouda, Drogba, Kalou (70 Anelka).
1. Chelsea 4 10 8-2
2. FC Porto 4 9 5-2
3. Atletico 4 2 2-8
4. APOEL 4 1 1-4
AnGo, JC