W sobotę, 24 kwietnia 2010 roku, polską piłkę nożną czeka ważne jubileuszowe wydarzenie. Oto absolutny rekordzista pod względem liczby meczów prowadzonych w naszej ekstraklasie w roli głównego trenera – Orest Lenczyk, będzie miał swój mecz numer 500 - wylicza Roman Hurkowski z futbolnet.pl.
Lenczykowy mecz nr 1 w ekstraklasie odbył się 23 lipca 1977 roku. Na czele Wisły Kraków pokonał 1-0 mielecką Stal, co było doskonałym wstępem do niecodziennego osiągnięcia – mistrzostwo Polski w debiutanckim sezonie na najwyższym szczeblu rozgrywek!
Poniżej dokładne rozpisanie 499 meczów trenera Lenczyka z podziałem na kluby i sezony.
25. sezon w ekstraklasie
1977-78 Wisła Kraków 30
1978-79 Wisła Kraków 30
1979-80 Śląsk Wrocław 30
1980-81 Śląsk Wrocław 5
1982-83 Ruch Chorzów 30
1983-84 Ruch Chorzów 15
1984-85 Wisła Kraków 19
1986-87 Widzew Łódź 15
1987-88 Widzew Łódź 30
1989-90 GKS Katowice 12
1990-91 GKS Katowice 20
1993-94 Wisła Kraków 10
1994-95 Pogoń Szczecin 17
1995-96 Ruch Chorzów 12
1996-97 Ruch Chorzów 24
1997-98 Ruch Chorzów 33
(bez jednej gry, bo wyjazd na konferencję szkoleniową do Izraela, drużynę prowadził Waldemar Fornalik i 1:0 z Wisłą Kraków)
1998-99 Ruch Chorzów 19
GKS Bełchatów 4
1999-00 Widzew Łódź 17
2000-01 Wisła Kraków 18
2001-02 Ruch Chorzów 5
2002-03 Ruch Chorzów 9
2005-06 GKS Bełchatów 21
2006-07 GKS Bełchatów 30
2007-08 GKS Bełchatów 22
2009-10 Cracovia 22
Ogółem więc w polskiej ekstraklasie Orest Lenczyk prowadził drużyny w 499 meczach. Bilans: 191 zwycięskich, 154 zremisowane, 158 zakończonych porażką. Bramki: 598-518, wynik statystycznego meczu 1,20:1,04.
Najlepszy w naszym kraju specjalista od trenerskich biogramów, redaktor Jarosław Owsiański, z którym konsultuję rozmaite zagadnienia, zwraca uwagę na pewne niuanse dotyczące powyższego wykazu. Otóż pięć meczów na ławce Śląska w sezonie 1980-81 było w układzie: trzy, w czwartej kolejce przerwa, dwa. Natomiast 33 mecze (na 34 ogółem) w roli trenera Ruchu w sezonie 1997-98 były w układzie: 10, w 11. kolejce przerwa, 23. Podajemy te szczegóły, by potem nie było kontrowersji. Jak w przypadku Franciszka Smudy, który opuścił któryś tam mecz, kiedy indziej inny, ale się zarzekał, że prowadził drużynę, bo ustalał skład i taktykę. Jeśli Orest Lenczyk jechał na obserwację przed graniem w europejskich pucharach albo musiał opuścić drużynę z innego powodu, to potem nie rościł sobie statystycznych pretensji, że ciągłość, że skład i taktyka, etc.
Najcenniejsze osiągnięcia ligowe
Mistrzostwo Polski: 1978 z Wisłą Kraków, 2001 z Wisłą Kraków (zwolniony na 12 kolejek przed końcem, w wyniku skandalicznej decyzji prezesa Bogdana Basałaja; zostawiał zespół na pierweszym miejscu, miał znacznie lepszą średnią punktów niż następca, Adam Nawałka)
Wicemistrzostwo: 2007 z GKS Bełchatów
Trzecie miejsce: 1983 z Ruchem Chorzów, 1990 z GKS Katowice
Czwarte miejsce: 1980 ze Śląskiem Wrocław, 1991 z GKS Katowice (lokata końcowa, na 10 kolejek przed końcem zostawił zespół na III miejscu)
Piąte miejsce: 1988 z Widzewem Łódź
Brugia i Saragossa. Niezapomniane!
Dzięki zdobyciu mistrzostwa Polski mógł samodzielnie zadebiutować w europejskich pucharach. Ten debiut jest do tej pory wspominany. Tylko Legia Warszawa i Widzew Łódź zaszły dalej w Pucharze Mistrzów. Wisła pod kierunkiem Lenczyka dotarła do ćwierćfinału. Wielkim echem w Europie odbiło się wykazanie przez „Białą Gwiazdę” wyższości nad belgijskim Club Brugge. Był to bowiem finalista poprzedniej edycji, na dodatek prowadzony przez legendarnego Ernsta Happela, który kilka tygodni wcześniej reprezentację Holandii poprowadził do wicemistrzostwa świata. To działo się w roku 1978. a 22 lata później, jesienią 2000, Orest Lenczyk powiódł Wisłę Kraków do jedynego wyeliminowania hiszpańskiej drużyny przez polską z europejskich pucharów. W pokonanym polu znalazł się Real Saragossa, a polsko-hiszpańskich konfrontacji było do tej pory 17.
499 plus 1
W sobotę 24 kwietnia 2010 przed 67-letnim nestorem polskich trenerów kolejny mecz. Ważny, bo sytuacja Cracovii w batalii o zachowanie ekstraklasowego statusu wcale nie jest wesoła. Mecz jak mecz? Czyli ważny, jak każdy? Ważniejszy, bo jedyny taki w dziejach polskiego futbolu. Pięćsetny dla trenera Lenczyka. Pracował na to blisko 33 lata.
Roman Hurkowski, futbolnet.pl