Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Ekstraklasa > Wiadomości ekstraklasa
Wrocławski sposób na Pasy2020-10-02 23:58:00

Śląsk umie grać z Cracovią we Wrocławiu. W 6. kolejce piłkarskiej ekstraklasy pokonał Pasy 3-1. To pierwsza porażka krakowian w tym sezonie. 


Śląsk Wrocław - Cracovia 3-1 (2-0)

1-0 Erik Exposito 17

2-0 Wojciech Golla 22 (głową)

2-1 Sergiu Hanca 50 (karny)

3-1 Erik Exposito 65

Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce). Żółte kartki: Stiglec (2) - Hanca, Alvarez, Fiolic. Czerwona kartka: Stiglec (Śląsk, 81, druga żółta). Widzów 6438.

ŚLĄSK: Putnocky - Celeban, Tamas, Golla, Stiglec - Mączyński, Sobota - Musonda (86 Pawelec), Zylla (90+4 Samiec-Talar), Pich (90+4 Scalet) - Exposito (89 Piasecki).

CRACOVIA: Niemczycki - Rapa, Szymonowicz, Rodin, Hanca - Loshaj (75 Dimun) - Fiolic (90+2 Kapek), van Amersfoort, Alvarez (90+2 Vestenicky), Thiago (46 Gardawski) - Piszczek (75 Rivaldo Jr).


Śląsk wygrał z Cracovią po raz szósty z rzędu u siebie, a nie przegrał z nią na swoim boisku już od 10 meczów.


Pierwsi okazje mieli goście. W 3. minucie kończący kontrę Piszczek uderzył z 13 m z prawej strony w "krótki" róg, ale bramkarz wybił piłkę na rzut rożny. Po chwili Szymonowicz główkował tuż obok słupka.


Akcje przeprowadzali to jedni, to drudzy. W 12. minucie po podaniu Musondy z prawego skrzydła Zylla strzelił z 6 m, lecz Niemczycki intuicyjnie obronił nogami. Dwie minuty później, w odpowiedzi, Piszczek trafił w golkipera.


W 17. minucie padł gol dla wrocławian. Z lewego skrzydła zacentrował lewy obrońca, Chorwat Stiglec, a Exposito uprzedził Rodina i z 7 m wpakował futbolówkę do siatki.


Krakowianie mogli wyrównać już w 19. minucie. Po wrzutce Piszczka omal nie zaliczył "samobója" Celeban, po czym Hanca z 3 m nie zdołał pokonać Putnocky'ego.


Tymczasem w 22. minucie było już 2-0. Drugą asystę zanotował Stiglec, który z wolnego z prawej strony, spod linii końcowej, zacentrował na dalszy słupek, gdzie zupełnie niepilnowany Golla głową z 3 m posłał piłkę do bramki.


Pod koniec I połowy dwie szanse zmarnował Zylla. Najpierw w 40. minucie minimalnie chybił z 13 m, a w 45. minucie z czystej pozycji strzelił nad poprzeczką.


Zaraz po przerwie Cracovia złapała kontakt. Sędzia nie zauważył faulu Golli na Piszczku, ale czujni byli koledzy z VAR-u. W efekcie w 50. minucie Hanca celnie wykonał jedenastkę.


Wydawało się, że teraz to goście złapią wiatr w żagle i przystąpią do ofensywy. Było akurat odwrotnie...


To Śląsk miał inicjatywę. W 54. minucie po "główce" Celebana piłka spadła na poprzeczkę. Dwie minuty później, po centrze Stigleca z wolnego, Celeban znów użył głowy, ale Niemczycki paradą nie dopuścił do szkody na rzecz gości. W 57. minucie ponownie główkował Celeban (!), tym razem futbolówkę sprzed bramki wybił van Amersfoort.


Co się odwlecze... W 65. minucie wrocławianie podwyższyli na 3-1. Nie popisał się znów Rodin, któremu w środku boiska piłkę odebrał Sobota. Podał na prawe skrzydło do Musondy, ten dograł w pole karne, Loshaj wybił pod nogi Exposito, który z 13 m przymierzył technicznie pod poprzeczkę.


Cracovia mogła jeszcze odmienić losy spotkania w końcówce. W 81. minucie, po akcji Alvareza, Rapa trafił w rękę Stigleca. Sędzia usunął Chorwata z boiska i po analizie VAR potwierdził rzut karny. Niestety, Hanca strzelił półgórnie w prawy róg, w efekcie Putnocky obronił. Gospodarze grając w dziesiątkę pewnie utrzymali korzystny wynik.


Statystyka meczu: 20:16 w strzałach, 10:7 w celnych, 49:51% w posiadaniu piłki, 8:8 w kornerach i 106:104 pod względem ilości przebiegniętych kilometrów.


W zespole Cracovii nie grał Wdowiak, który nie może porozumieć się z klubem...


st


exposito.jpg



więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty