Siatkarze Wandy Kraków mogą jednak pozostać w I lidze. Po wycofaniu się z rozgrywek zespołów z Gorzowa Wlkp. i Wielunia mają szansę pozostać w rozgrywkach, jeśli tak będzie chciał los. Jak informuje branżowy serwis Strefa Siatkówki o tym, kto oprócz Campera Wyszków, uzupełni stawkę I-ligowców zadecyduje środowe losowanie.
Taką decyzję podjął Wydział Rozgrywek PZPS, do którego trafiły zgłoszenia od dwóch chętnych - spadkowicza z I ligi Wandy Kraków oraz AZS-u UAM Poznań, który nie zdołał wywalczyć awansu z II ligi.
Wobec problemów z terminami oraz koniecznością szybkiego ułożenia terminarzy I i II ligi zdecydowano, że o tym, kto zagra w I lidze rozstrzygnie... losowanie - informuje Strefa Siatkówki.
Zaraz po spadku z I ligi ówczesny prezes Wandy i trener siatkarzy Grzegorz Silczuk zapowiadał nawet, że to koniec siatkówki w Wandzie. Do tak drastycznego finału nieudanego sezonu jednak nie doszło. Zespół, który bez powodzenia grał w I lidze, faktycznie się rozpadł, ale Silczuk buduje nowy, który zgłoszono do II ligi. Odwaga działaczy z Nowej Huty wybuchła z nową siłą, gdy okazało się, że zwalnia się miejsce w I lidze. Zgłosili chęć gry w niej i teraz muszą wierzyć w szczęśliwszy los, niż ten, który opiekował się nimi w trakcie minionego sezonu...
ST/siatka.org