Mecz z Węgrzcami rozpoczął się od natarcia gospodarzy. Po jednym z ataków piłkę z linii bramklowej wybił Adam Włodarski ratując Jastrzębiec. Chwilę później R. Portka wrzucił futbolówkę w "piątkę" i strzałem w prawy róg P. Kaźmierczyk zdobył pierwszego gola dla gości. Autorem drugiego był R. Portka, w asyście W. Markowicza.
Trampkarze z Węgrzc, po błędzie defensywy rywali, uzyskali kontaktowe trafienie - sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał miejscowy napastnik. Goście nie dali się jednak dogonić. Po 10 minutach było 1-3, szansę w zamieszaniu wykorzystał M. Zegan. Niebawem W. Markowicz przeszedł trzech obrońców i umieścił piłkę w siatce. Wynik do przerwy (na 1-5) ustalił najlepszy snajper drużyny z Książa Wielkiego - P. Kaźmierczyk, który po podaniu B. Ziętary nie dał szans miejscowemu golkiperowi.
Na początku II połowy Węgrzce trafiły po raz drugi. Goście strzelili też tylko jednego gola, zdobył go M. Zegan po podaniu P. Kaźmierczyka w pole bramkowe.
Mecz nie był tak jednostronny jak to pokazuje wynik. Na słowa uznania zasługuje bramkarz Jastrzębca - P. Rogala, który obronił 6 sytuacji "sam na sam". Wielu okazji nie wykorzystali też goście.
MP