TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
W meczu III rundy eliminacji do Ligi Europy Legia Warszawa zremisowała u siebie z Broendby IF 2-2 i odpadła. Duńczycy awansowali dzięki lepszemu bilansowi bramek, bo poprzedni mecz zakończył się wynikiem 1-1.
LEGIA Warszawa - Broendby IF 2-2 (1-1)
0-1 Von Schlebrugge 6
1-1 Giza 16
2-1 Iwański 54 karny
2-2 Madsen 59
Sędziował Fredy Fautrel (Francja). Żółte kartki: Krohn-Dehlii, Madsen, Frederiksen - Astiz.
LEGIA: Mucha - Szala, Kiełbowicz, Astiz, Rzeźniczak, Guerreiro (81 Paluchowski), Giza (90 Borysiuk), Iwański, Szałachowski (64 Radovic), Rybus, Mięciel.
BROENDBY: Andersen - Randrup, Von Schlebrugge, Frederiksen, Holmen, Nilsson, Farnerud (75 Gislason), Madsen, Jonsson, Krohn-Dehli (85 Kristiansen), Jensen.
- Dzisiaj było wszystko. I koncentracja, i bramki, ale niestety o jedną za mało. To niepowodzenie jednak nas wzmocni - powiedział rozgrywający Legii, Maciej Iwański. - Bramka na 2-2 padła po błędzie sędziego. Ruszyłem do bocznego, bo zdawało mi się, że był spalony. Potem okazało się, że ewidentny. Szkoda, że nie widział tego arbiter, który był najlepiej ustawiony. Nie chcę zwalać wszystkiego na sędziego, ale graliśmy jak nigdy, a nie awansowaliśmy jak zawsze. Przeciwnik w pewnym momencie przeprowadził zmiany. Za napastników wstawił defensywnych pomocników. Nie było łatwo się przebić, ale nadal mieliśmy sytuacje. Ten mecz nas wzmocni. Wiadomo, że będziemy go rozpamiętywać, ale jak zejdzie z nas adrenalina, to trzeba będzie o tym zapomnieć. Nie będzie łatwo, ale trzeba - dodał dyrygent poczynań legionistów.
Iwański w obu meczach bezbłędnie wykorzystał rzuty karne. Duński bramkarz rzucał się w dobrą stronę, jednak ani razu nie był w stanie zatrzymać piłki. - Tak, jak w Kopenhadze, bramkarz był lekko spóźniony. Chciałem strzelić wyżej, ale trafiłem dobrze w boczną siatkę i nie miał szans - opowiadał.
- Przed tygodniem lepsi byliśmy my, dzisiaj Legia. Ale zasłużyliśmy na ten awans - stwierdził trener Rene
Meulensteen. - Legia zagrała bardzo dobrze, jej piłkarze często zmieniali pozycje. Nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Zaskoczyło nas też ustawienie. Przed tygodniem Legia zagrała zupełnie inaczej. Bardzo dużo kłopotów sprawili nam dziś Giza i Iwański. Głównym problemem podczas tego dwumeczu dla obu drużyn była skuteczność. Zarówno Legia jak i my stworzyliśmy wiele okazji, ale nie mogliśmy ich wykorzystać. W tych dwóch meczach były aż trzy rzuty karne, z tego dwa dla Legii. My strzeliliśmy więcej goli z gry i to zadecydowało - podsumował szkoleniowiec duńskiej ekipy.
NAC Breda - POLONIA Warszawa 3-1 (2-0)
1-0 Amoah 25
2-0 Lurling 45
2-1 Ivanovski 59
3-1 Kwakman 81
Sędziował Kristinn Jakobsson (Islandia). Żółte kartki: Sokołowski, Ciach, Trałka.
NAC: Rouwelaar - Zwaanswijk, Kwakman (87 Snoyl), Gilissenl, De Graaf (61 Gorter) - Lurling, Kolkka, Feher - Amoah, Schilder, Loran.
POLONIA: Przyrowski - Sokołowski, Jodłowiec, Skrzyński, Zasada - Ciach (76 Kulcsar), Trałka (46 Kosmalski), Kozioł, Sarvas (59 Mierzejewski), Lato - Ivanovski.
Polonia w Warszawie przegrała 0-1 i stanęła przed trudnym zadaniem odrobienia strat w Holandii. Jednak już po pierwszej połowie jasnym stało się, że "Czarne Koszule" nie zdołają awansować do kolejnej rundy Ligi Europy. Po bramkach Mathewa Amoaha i Anthony'ego Lurlinga do przerwy gospodarze prowadzili z Polonią 2-0. Wprawdzie w drugiej części kontaktowe trafienie zaliczył Filip Ivanovski, jednak na 10 minut przed końcem meczu znów dał o sobie znać strzelec gola z pierwszego spotkania - Kees Kwakman ustalając wynik tego starcia.
Po krakowskiej Wiśle, która odpadła w eliminacjach Ligi Mistrzów z Levadią Tallin, z Ligą Europy pożegnały się Legia i Polonia Warszawa. Czyli - nic nowego...
AnGo, ASInfo
- Środa, 14 stycznia 2026 r.
- Wszystkie nagrody dla Bogdanki LUK Lublin (FOTO)
- Superpuchar dla Barcelony, gol Lewandowskiego
- KOSZYKÓWKA. Puchar Polski dla Ślęzy
- ZAKOPANE. Lanisek dedykuje zwycięstwo Stochowi
- Kolejny, historyczny sukces siatkarzy Bogdanki LUK Lublin: do kolekcji Puchar Polski
- HOKEJ. Mistrz pokonał lidera
- PIŁKA RĘCZNA. Remis z Serbami
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Sześć złotych medali!
- UNITED CUP. Do trzech razy sztuka, triumf biało-czerwonych!
- Wtorek, 13 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 12 stycznia 2026 r.
- Krakowski finał Pucharu Polski siatkarzy: po raz pierwszy do Lublina czy po 39 latach znów do Rzeszowa?
- Klaudia Zwolińska laureatką Plebiscytu PS
- ZAKOPANE. Biało-czerwoni na podium
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Złota polska sobota
- PIŁKA RĘCZNA. Wygrana z Serbami
- Lindsey Vonn po raz 84
- UNITED CUP. Biało-czerwoni w finale!
- Dr Andrzej Dubiel nie żyje
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Dwa złote medale biało-czerwonych w pierwszym dniu ME
- HOKEJ. Udany rewanż Unii, zwycięstwo lidera z Sosnowca
- Małe boisko, wielkie emocje. To ma być rok socca
- Po raz czwarty z rzędu o Puchar Polski siatkarzy w TAURON Arenie Kraków: doborowy kwartet gotowy do gry
- Niedziela, 11 stycznia 2026 r.
- UNITED CUP. Biało-czerwoni w półfinale
- Michał Rakoczy odchodzi z Cracovii do Górnika
- Sobota, 10 stycznia 2026 r.
- Zmarł Martin Chivers
- Ampfutboliści zagrają w Japonii
- Nowy zarząd KS Cracovia
- Piątek, 9 stycznia 2026 r.
- LIGA MISTRZÓW. Resovia - Lüneburg 3:1 (FOTO)
- UNITED CUP. Biało-czerwoni w ćwierćfinale
- TCS. Domen Prevc ze Złotym Orłem
- Czwartek, 8 stycznia 2026 r.
- TENIS. Linette wygrała z V.Williams (akt.)
- AIPS. Duplantis i Bonmati najlepsi w Europie
- Środa, 7 stycznia 2026 r.
- TCS. Nikaido po raz pierwszy
- HOKEJ. Unia przerwała serię GKS Katowice
- TOUR DE SKI. Diggins i Klaebo triumfatorami
- Wtorek, 6 stycznia 2026 r.
- Biało-czerwoni przygotowują się do EHF EURO 2026
- Poniedziałek, 5 stycznia 2026 r.
- HOKEJ. GieKSa pokonała zdobywcę Pucharu Polski
- AMP FUTBOL. O Puchar Polski w Świlczy
- Niedziela, 4 stycznia
- Jubileuszowy logotyp PZHL
- DART. Półfinał MŚ bez Krzysztofa Ratajskiego (akt.)
więcej wiadomości >>>


