Pogromca Lecha Poznań, Sporting Braga, pokonał na własnym stadionie Benfikę Lizbona 1-0 i wystarczyło to na awans do finału Ligi Europy. 18 maja rywalem w Dublinie będzie inny portugalski zespół - FC Porto.
Po porażce przed tygodniem 1-5 tylko cud mógł dać hiszpańskiemu Villarrealowi awans. Do tego nie doszło, a na pocieszenie dla kibiców "Żółtej łodzi podwodnej" pozostała wygrana 3-2.
FC Villarreal - FC Porto 3-2 (1-1)
1-0 Cani 17
1-1 Hulk 40
1-2 Falcao 48
2-2 Capdevila 75
3-2 Rossi 80 (karny)
Sędziował Gianluca Rocchi (Włochy). Widzów 21 500. Pierwszy mecz 5-1 dla Porto i jego awans.
VILLARREAL: Diego Lopez - Mario, Musacchio, Bruno, Capdevila - Cani, Matilla (57 Wakaso), Santi Cazorla (57 Marchena) - Nilmar (67 Marcos Senna), Rossi - Marco Ruben.
PORTO: Helton - Sapunaru, Rolando, Otamendi, Alvaro Pereira - Fernando (61 Ruben Micael), Guarin, Joao Moutinho (52 Souza), Hulk, Rodriguez (32 James Rodriguez) - Falcao
Sporting Braga - Benfica Lizbona 1-0 (1-0)
1-0 Custodio 19
Sędziował Martin Atkinson (Anglia). Widzów 25 000. Pierwsz mecz 2-1 dla Benfiki i awans Bragi.
SPORTING: Artur - Miguel Garcia, Rodriguez, Paulao, Silvio - Custodio, Marcio Mossoro (80 Kaka), Hugo Viana - Lima (73 Leandro Salino), Meyong (87 Helder Barbosa), Alan.
BENFICA: Roberto - Maxi Pereira, Luisao, Jardel, Fabio Coentrao - Javi Garcia, Gaitan, Cesar Peixoto (58 Jara), Carlos Martins (81 Alan Kardec) - Saviola (86 Felipe Menezes), Cardozo.
Zespół z Bragi potwierdził, że to nie duże pieniądze grają. Wielka Benfica musiała uznać wyższość chyba niedocenianego rywala, który umiejętnie się bronił po zdobytej bramce. A padła ona po stałym fragmencie gry; z rzutu rożnego dośrodkował Hugo Viana a celną główką popisał się Custodio.
(gst)