Drużyna FK Karabach, z którą Wisła zagra w czwartek w III rundzie kwalifikacji do Ligi Europejskiej, przyleciała we wtorek do Krakowa. Trener Gurban Gurbanow przywiózł 22 piłkarzy, w tym 22-letniego Afrana Ismailowa, strzelca wszystkich trzech bramek dla Azerów w dwumeczu z FC Portadown. Tymczasem Wisła ma przed meczem kłopot z podstawowym stoperem.
Na rannym treningu kontuzji doznał Brazylijczyk Cleber. W trakcie gierki zszedł z boiska, bo doznał urazu mięśnia, miał przejść badanie USG. W środę po południu wiślacy odbędą ostatni trening przed czwartkowym meczem na stadionie Hutnika.
W porze meczu będą tu też trenować piłkarze z Karabachu. W meczu o kolejną rundę rozgrywek Ligi Europejskiej goście będą musieli sobie radzić bez swoich kibiców, bo nie zamówili na to spotkanie żadnych biletów. W kadrze meczowej znajdzie się osiemnastu zawodników, reszta spotkanie obejrzy z trybun.
W kadrze Karabachu znalazło się dwóch piłkarzy o tych samych imionach i nazwiskach, ale różnych datach urodzenia. Pierwszy Rashad Sadygow urodził się 16 czerwca 1982 roku i jest obrońcą. To również reprezentant Azerbejdżanu najlepszy piłkarz tego kraju z roku 2004 i 2005, grał także w... koszykówkę. W 2006 roku chciał wrócić do kraju z tureckiego klubu Kayserispor, jednak przeszkodą w grze dla Neftchi Baku okazał się koniec okienka transferowego. Sadygow zaczął więc grać jako obrońca w lokalnym klubie koszykarskim. Drugi z Rashadów jest o rok młodszy – urodził się 8 października 1983 roku i występuje na pozycji pomocnika.
Czwartkowy mecz ma obejrzeć słynny niemiecki trener Berti Vogts, selekcjoner reprezentacji Azerbejdżanu.
ST/wisla.krakow.pl/wislakrakow.com