Wisła Kraków szybko zareagowała na wyniki losowania II rundy eliminacji Ligi Europejskiej i już we wtorek wysłała na Litwę swojego przedstawiciela, który oglądał mecz ligowy najbliższego rywala.
Kierownik Wisły, Ryszard Czerwiec obserwował z trybun poczynania zespołu FK Szawle, który przed własną publicznością zremisował 1:1 z Atlantasem Kowno, najsłabszym zespołem litewskiej ekstraklasy. - Mecz na początku był wyrównany, obie drużyny atakowały. Bramka dla gości padła trochę przypadkowo, bo piłkarz chciał dośrodkować piłkę, a wrzucił ją za kołnierz bramkarzowi. W drugiej połowie gospodarze atakowali całą drużyną. Grali do końca, bardzo chcieli wyrównać, i to im się udało - opowiadał po meczu Czerwiec.
- Szawle próbuje grać kombinacyjnie, bokami, środkiem, ale najczęściej obrońcy zagrywają długie piłki do napastników. Dość ciekawym zawodnikiem jest rozgrywający, ten, który strzelił bramkę - Mantas Kuklys - dzielił się swoimi spostrzeżeniami Ryszard Czerwiec.
Po 13. kolejkach ligowych pucharowy rywal Wisły plasuje się na siódmej pozycji w tabeli, mając na koncie 12 punktów.
wislakrakow.com/wisla.krakow.pl