Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowa Małopolska
Dziesiąta kolejna porażka Wisły2019-12-06 23:37:00

W 18. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Wisła Kraków doznała dziesiątej porażki z rzędu. Biała Gwiazda przegrała w Zabrzu z Górnikiem 2-4, ale gdyby nie błędy sędziowskie wynik mógł być inny.


Górnik Zabrze - Wisła Kraków 4-2 (0-1)

0-1 Paweł Brożek 3

1-1 Łukasz Wolsztyński 56

1-2 Chuca 58

2-2 Jesus Jimenez 75 (głową)

3-2 Igor Angulo 87 (karny)

4-2 Jesus Jimenez 90+1

Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń). Żółte kartki: Kopacz, Sekulic, Matuszek - Chuca, Mak, Klemenz. Widzów 9612.

GÓRNIK: Chudy - Sekulic, Wiśniewski, Bochniewicz, Janża - Matras (77 Matuszek) - Zapolnik (54 Wolsztyński), Ściślak (46 Bainovic), Kopacz, Jimenez - Angulo.

WISŁA: Buchalik - Burliga, Janicki, Klemenz, Sadlok - Basha - Błaszczykowski (73 Silva), Chuca, Pawłowski (81 Zdybowicz), Mak - Brożek (59 Boguski).


To duży nietakt ze strony PZPN, że dokładnie w porze Gali 100-lecia zezwolił na rozgrywanie meczu ligowego dwóch najbardziej zasłużonych (obok Ruchu) klubów w historii polskiego futbolu. Górnik ma na koncie 14, a Wisła 13 tytułów mistrza Polski...


Krakowianie zaczęli imponująco, obejmując już w 3. minucie prowadzenie. Błaszczykowski zagrał prawą stroną do Maka, ten dośrodkował na ósmy metr, gdzie Brożek ograł Sekulica i padając zdobył swoją 8. bramkę w tym sezonie (a 149. w ekstraklasie).


W 30. minucie piłka znów wpadła do siatki Górnika. Po kornerze do centry wyskoczyli Klemenz i Matras, futbolówka odbiła się od zabrzanina, po czym z bliska wepchnął ją do bramki Janicki. Sędzia skorzystał z VAR, ale odgwizdał ostatecznie ofsajd wiślaka, co było oczywistym błędem - nie tylko jego, ale i VAR-owców Jarosława Przybyła i Marcina Borkowskiego. Zamiast 0-2 nadal więc było 0-1. W 33. minucie w polu karnym gospodarzy padł Sadlok, ale z powtórki TV widać było, że to raczej on zahaczył o nogę obrońcy niż został zahaczony.


Górnik wyrównał w 56. minucie. Z lewego skrzydła zacentrował Janża, piłka po plecach Pawłowskiego dotarła do Wolsztyńskiego, który - trochę w stylu Brożka - pokonał Buchalika.


Odpowiedź Białej Gwiazdy była błyskawiczna. Błaszczykowski podał do Brożka, ten głową zgrał do Chuki, który Z 20 m przymierzył w prawy, dolny róg. 1-2.


W 66. minucie ręką we własnym polu karnym zagrał przypadkowo Sadlok, arbiter raczej słusznie nie zareagował.


Górnicy przejęli inicjatywę. W 72. minucie główkował Wolsztyński, lecz Buchalik paradą wyekspediował futbolówkę na rzut rożny. Trzy minuty później gospodarze wyrównali. Burliga dopuścił do tego, by Angulo dośrodkował z lewej strony, a Janicki nie upilnował Jimeneza, który głową z 7 m trafił do siatki.


W 79. minucie Angulo strzelił w słupek. W 83. minucie Basha kopnął w szesnastce Kopacza, po analizie VAR sędzia podyktował karnego. Angulo uderzył w środek bramki pod poprzeczkę i było 3-2. W doliczonym czasie Jimenez wykorzystał sytuację sam na sam, ustalając wynik na 4-2.


Statystyka meczu: 18:8 w strzałach (7:3 w celnych), 52:48% w posiadaniu piłki, 6:3 w kornerach i 116:110 pod względem ilości przebiegniętych kilometrów.


st


brosz.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty