W rozegranym w Wielki Piątek meczu 29. kolejki Fortuna 1 Ligi Sandecja przegrała w Łodzi z ŁKS-em 0-2, tracąc szanse na awans do ekstraklasy.
ŁKS Łódź - Sandecja Nowy Sącz 2-0 (1-0)
1-0 Łukasz Sekulski 42 (karny)
2-0 Dani Ramirez 61
Sędziował Sebastian Jarzębak (Bytom). Żółte kartki: Klimczak, Bryła, Bielak, Juraszek, Łuczak, Kalinkowski - Ogorzały, Flis, Dudzic. Widzów 5112.
ŁKS: Kołba - Grzesik, Juraszek, Sobociński, Klimczak - Ramirez (88 Pyrdoł), Kalinkowski, Piątek, Bielak - Bryła (65 Łuczak), Sekulski (81 Kujawa).
SANDECJA: Kozioł - Szufryn, Piter-Bucko, Flis - Kun, Kanach, Baran, Małkowski (80 Dudzic), Chmiel - Ogorzały (63 Gabrych), Klichowicz (74 Flaszka).
Łodzianie na 5 kolejek przed końcem sezonu zajmują 2. miejsce w tabeli z 10-punktową przewagą nad Sandecją. W piątkowy wieczór gospodarze wygrali, ale w szczęśliwych dla nich okolicznościach.
ŁKS miał lekką przewagę w tym spotkaniu, był groźniejszy w ofensywie, ale pierwsi okazję bramkową mieli rywale. W 27. minucie Chmiel uderzył zza szesnastki w poprzeczkę. Gospodarze mieli w I połowie sporo szczęścia, które przyniosły im decyzje sędziego. Najpierw nie pokazał czerwonej kartki Klimczakowi, a tylko żółtą, a w 41. minucie podyktował kontrowersyjną jedenastkę. W polu karnym o pozycję walczyli Flis i Sekulski, ten drugi przewrócił się, ale nie wyglądało na to, aby był faulowany. Arbiter odgwizdał karnego, którego wykorzystał Sekulski. Wątpliwości rozstrzygnąłby VAR, ale w I lidze nie jest stosowany.
W 45+2. minucie sądeczanie mogli wyrównać. Po wrzutce z kornera główkował Piter-Bucko, ale nad poprzeczką.
Po przerwie atakował ŁKS. W 58. minucie Bryła z lewej strony mierzył w dalszy róg, lecz piłkę zmierzającą do bramki wybił głową Flis. Trzy minuty później fatalny błąd popełnił Kozioł. Wybijając futbolówkę został przyblokowany przez Bryłę, w efekcie piłka dotarła do Ramireza, który z 13 m huknął w lewe "okienko".
Sandecja próbowała odmienić losy meczu, ale gospodarze neutralizowali skutecznie ich ofensywne poczynania.
st