Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowa Małopolska
Porażka w Zabrzu, Wisła w przebudowie...2019-02-11 21:43:00

W 21. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Wisła, której byt był do niedawna zagrożony, przegrała z zagrożonym spadkiem Górnikiem 0-2. Nie pomogli Jakub Błaszczykowski i Sławomir Peszko, widać było, że zespół Białej Gwiazdy jest w przebudowie...


Górnik Zabrze - Wisła Kraków 2-0 (2-0)

1-0 Mateusz Matras 10 (głową)

2-0 Mateusz Matras 37

Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork). Żółte kartki: Arnarson, Bochniewicz - Palcic. Widzów 14 689.

GÓRNIK: Chudy - Arnarson (90+3 Suarez), Wiśniewski, Bochniewicz, Koj - Matras (82 Matuszek) - Wolsztyński (70 Mystakidis), Gvilia, Żurkowski, Jimenez - Angulo.

WISŁA: Lis - Palcic, Wasilewski, Sadlok, Pietrzak - Plewka, Basha - Błaszczykowski, Drzazga (69 Wojtkowski), Peszko (80 Śliwa) - Kolar (89 Burliga).


W pierwszym kwadransie piłka aż trzy razy wpadła do wiślackiej siatki, na szczęście dla gości dwukrotnie ze spalonego (Wolsztyński w 1. i Angulo w 13. minucie). W 10. minucie wszystko jednak odbyło się w zgodzie z przepisami. Zabrzanie wyprowadzili kontrę. Żurkowski podał na lewe skrzydło do Jimeneza, ten dośrodkował na dalszy słupek, gdzie nieobstawiony Matras głową z 4 m pokonał Lisa.


Wisła otrząsnęła się z przewagi rywali i na jakiś czas przejęła inicjatywę. W 24. minucie mogła nawet wyrównać, ale strzał Kolara z 12 m, kończący kontrę, obronił Chudy. W okresie naporu gości Górnik zdobył drugiego gola. Po wrzutce z kornera piłka dotarła do Matrasa, który celnie uderzył z 9 m. Futbolówka odbiła się po drodze od nogi Palcica i zmyliła bramkarza. Niebawem strzałów z dystansu próbowali Żurkowski i Gvilia, nieznacznie chybiając.


W 45+1. minucie szansę mieli krakowianie. Po akcji z rzutu rożnego Plewka przymierzył z 20 m trafiając w poprzeczkę.


W pierwszym kwadransie II połowy ślązacy powinni byli zdobyć dwie bramki, lecz Angulo zmarnował dwie "setki". W 56. minucie dostał prezent od Wasilewskiego, przejął podanie do golkipera, ale przy próbie "kiwnięcia" go piłkę sprzątnął mu spod nóg powracający na ratunek Sadlok. Minutę później Hiszpan dostał prostopadłe podanie i w sytuacji sam na sam przerzucił z 15 m futbolówkę nad Lisem, ale i nad poprzeczką.


Wiślacy mogli złapać kontakt w 59. minucie, jednak kolejnej okazji nie wykorzystał Kolar, który z kilkunastu metrów strzelił w ręce bramkarza. W odpowiedzi uderzenie Gvilii obronił robinsonadą Lis.


Bliscy powodzenia byli krakowianie w 68. minucie, gdy po centrze Błaszczykowskiego z kornera Drzazga główkował nad poprzeczką. To była ostatnia szansa Białej Gwiazdy. Górnicy swoją ostatnią mieli w 80. minucie, kiedy Matras omal nie skompletował hat-tricka.


Statystyka nie udokumentowała wyższości podopiecznych trenera Marcina Brosza. Oddali więcej strzałów (16:11), ale mniej mieli celnych (4:5). Ustępowali gościom w posiadaniu piłki (45:55%) i w kornerach (3:7), przewyższali ich za to ilością przebiegniętych kilometrów (117:111.5).


W praktyce Górnik stanowił zespół w każdej formacji, czego, niestety, nie można na razie powiedzieć o Wiśle, która po utracie kilku graczy miała tylko przebłyski dobrej gry. Obrona źle się organizowała, popełniała błędy. Pomoc i atak stanowiły zestaw graczy, którym brakowało zgrania.


Po meczu Jakub Błaszczykowski powiedział dla Eurosportu m.in.:

- W pierwszej połowie Górnik nas zdominował agresywną grą w środku pola i ustawił sobie spotkanie. Był dziś lepszym zespołem i zasłużył na zwycięstwo. Nam nie pozostaje nic innego jak dalej ciężko pracować. Jesteśmy w takim okresie tworzenia drużyny, że dużo się zmieniło i nie od razu będzie wszystko funkcjonowało jak należy. Wierzę w tę drużynę i widzę w niej potencjał. Mimo bardzo dużej mobilizacji cały czas jako klub walczymy o przetrwanie. Czeka nas praca, praca, praca...


Trener Wisły, Maciej Stolarczyk, powiedział m.in.:

- To był nasz falstart. Zagraliśmy słabe spotkanie. Górnik wykorzystał nasze błędy. Jesteśmy na etapie budowania zespołu. Dużo pracy przed nami, żebyśmy funkcjonowali w sposób prawidłowy.


ST


peszkogornik.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty