Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowa Małopolska
Sandecja bez gola w Niecieczy2017-08-13 08:57:00

W 5. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Sandecja przegrała z Wisłą Płock 0-1. Sądeczanie rozegrali w Niecieczy drugi mecz w roli gospodarza i po raz drugi nie zdobyli gola.


Sandecja Nowy Sącz - Wisła Płock 0-1 (0-1)

0-1 Kamil Biliński 33 (głową)

Sędziował Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Żółte kartki: Szufryn, Dudzic, Piter-Bucko- Merebashvili, Stępiński. Widzów 2070, mecz w Niecieczy.

SANDECJA: Gliwa - Basta, Szufryn, Krachunov, Brzyski - Dudzic, Piter-Bucko, Kasprzak (46 Trochim), Cetnarski (72 Piszczek), Danek (46 Mraz) - Kolev.

WISŁA: Kiełpin - Stefańczyk, Łasicki, Byrtek, Stępiński - Furman, Rasak - Reca (8 Łukowski), Lebedyński, Merebashvili (84 Kante) - Biliński (66 Dźwigała).


Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, zgromadzeni na trybunach zaśpiewali hymn państwowy, a wszystko odbyło się w typowo militarnej otoczce, spowodowanej obchodzonym przez ligę w tej kolejce Świętem Wojska Polskiego. 

 

Spotkanie rozpoczęło się od ofensywy płocczan, z którą ciężko radził sobie zespół sądecki, zabezpieczający się częstymi faulami na własnej połowie. Pierwsze realne zagrożenie nastąpiło w 12. minucie. Wówczas Kamil Biliński lekkim strzałem po ziemi zza 20. metra próbował zaskoczyć Michała Gliwę. Ggolkiper nie miał problemów z wyłapaniem powoli lecącej futbolówki. 

 

Po dwóch kwadransach dwa strzały po wkrętkach w pole karne w wykonaniu Mateusza Cetnarskiego zmarnował Michal Piter–Bucko. W 33. minucie z gola cieszyli się jednak płocczanie. Dominik Furman świetnym dośrodkowaniem z lewej strony z rzutu rożnego obsłużył Kamila Bilińskiego, który głową w prawy, górny róg bramki, zdołał pokonać z 3 m Gliwę.


Końcówka I części gry należała do biało-czarnych. W ciągu kilku minut trzykrotnie gospodarze zagrozili bramce strzeżonej przez Kiełpina. Jako pierwszy swojej szansy nie wykorzystał Mateusz Cetnarski, którego kopnięcie niemal z 16. metra zablokował obrońca „Nafciarzy”. Chwilę później Tomaszowi Brzyskiemu niewiele zabrakło, by pokonać golkipera płocczan bezpośrednio z rzutu rożnego, a całą ofensywę sądeczan zakończyło uderzenie głową Dawida Szufryna po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Po raz kolejny jednak nie udało się pokonać Kiełpina, w którego piłka idealnie trafiła.

 

W drugiej połowie częściej w polu karnym rywala przebywali sądeczanie. Pierwszym efektem przewagi był strzał z woleja w wykonaniu wpuszczonego w przerwie Wojciecha Trochima. Od tego momentu wyjątkowo aktywny był Adrian Basta, raz za razem szukający szansy na podanie w pole karne. 


W 69. minuty po strzale Dominika Furmana podcinką piłka minimalnie minęła prawy słupek. Niebawem swoją szansę po zagraniu po ziemi z lewej strony od Merebashvilego zmarnował Adam Dźwigała, którego kopnięcie w polu karnym nie było odpowiednio precyzyjne. W 78. minucie szczęścia zabrakło Patrikowi Mrazowi, bowiem po jego uderzeniu w polu karnym piłkę z linii bramkowej wybił Byrtek. 

 

Na 8 minut przed końcem regulaminowego czasu gry z woleja na 10. metrze strzelał Basta, po raz kolejny bez optymistycznego zakończenia. Ostatnie dwie szanse należały jednak do płocczan, najpierw mogli wykorzystać ogromny błąd Gliwy, później wiele wolnego miejsca za polem karnym znalazł Jose Kante.


sandecja.com.pl, st


szufrynplock.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty