Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka ręczna > I liga mężczyzn
Ligowy mecz jak sparing2010-04-24 21:25:00 Tomasz Czarnota

Zawodnicy obu drużyn zdobyli dzisiaj w sumie aż 73 bramki. Wynik spotkania Stali z KSSPR Końskie jest mimo to niezwykle mylący, bo zespoły bardziej zainteresowane były wymianą uprzejmości, aniżeli poważną ligową grą.


Stal Mielec - KSSPR Końskie 38-35 (16-11)

STAL: Lipka - Wilk 4, Rudolf, Janyst 5, Sobut 6, Szpera 1, Babicz 6, Kubisztal, Gawęcki 6, Basiak 3, Misiewicz 1, Krzysztofik 6.
KOŃSKIE: Ratuszniak - Trojanowski 10, Przybylski 5, Baturin 5, Bąk 2, Iskra 4, Słonicki 2, Majchrzak 2, Napierała 5, Rokita, Fiutek.

 

- Tak bezproduktywnej bieganiny dawno nie widziałem - śmiał się chwilę po zakończeniu dzisiejszego pojedynku Robert Zawada, kierownik Stali. - To, że skończyło się naszym zwycięstwem oczywiście cieszy, ale postawa na boisku była lekko mówiąc średnia -  dodał.

Mielczanie, którzy już zapewnili sobie awans do ekstraklasy grali o przysłowiową pietruszkę. Podobnie sprawa miała się z drużyną gości. Końskie pomimo szans na wywalczenie miejsca premiowanego grą w barażach otwarcie deklaruje, iż w tym roku nie stać klubu na przygodę z elitą. Na boisku królował zatem duży chaos, niedokładne zagrania i niewykorzystane sytuacje. Chyba najciekawszym faktem do odnotowania był powrót do Mielca rozgrywającego gości Michała Przybylskiego, który jeszcze w tamtym sezonie przywdziewał trykot Stali, a przy okazji stał się ulubieńcem miejscowych kibiców.


Tomasz Czarnota


REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty