Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Podkarpacie > Seniorzy > I liga

GKS Katowice - Sandecja Nowy Sącz 0-1 (0-0)

0-1 Bębenek 84

Sędziował Piotr Wasielewski (Kalisz). Żółte kartki: Gawęcki, Froelich.   
GKS KATOWICE: Gorczyca - Sroka, Uszalewski, Napierała, Niechciał - Wijas (66 Małkowski), Nowak (76 Ryś), Hołota, Plewnia - Malicki (87 Szafrański), Dudzic.
SANDECJA: Kozioł - Makuch, Froehlich, Berliński, Chorużi (46 Borovićanin) - Bębenek, Stefanik, Gawęcki, Urban, Jonczyk (72 Hlousek) - Kmiecik (64 Niane).

 

 

Szanse na wyprzedzenie Górnika w tabeli podopieczni Dariusza Wójtowicza mieli tylko iluzoryczne, ale w meczu przeciwko swojemu byłemu trenerowi Robertowi Moskalowi (nie było go na ławce, to kara dyscyplinarna PZPN) chcieli udowodnić, że będą o ekstraklasę walczyć do końca. Choć zwyciężyli w Katowicach tylko 1-0, pokazali znów dobrą grę, do której przyzwyczaili kibiców w tym sezonie. Gola na wagę zwycięstwa zdobyli jednak późno, dopiero w 84 min Maciej Bębenek wykorzystał sytuację sam na sam.

Sądeczanie przeważali w I połowie, szanse bramkowe marnowali jednak Kmiecik, Bębenek, Urban i Stefanik. GKS kontrował, ale na końcu napotykał na dobrze dysponowanego Kozioła. On był zresztą bohaterem ostatniej akcji meczu, gdy uchronił zespół przed stratą gola w starciu z Dudzicem.
Gospodarzom widać nie należał się remis, choć po przerwie byli aktywniejsi. Sandecja stwarzała groźniejsze sytuacje. W 74 min Niane z 20 metrów posłał potężną bombę w poprzeczkę.

Sądeczanie są więc na trzecim miejscu w tabeli. W sobotę pożegnają się z sezonem u siebie z meczu z GKP Gorzów.  Osiągnęli wynik, którego przed sezonem trudno się było spodziewać, choć pewnie mały niedosyt pozostaje, bo ekstraklasa była bardzo blisko.

GKS Katowice utrzymał się w I lidze.

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty