Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > A klasa (Myślenice)
Zadyszka Wróblowianki, Tempo w grze2013-05-26 13:26:00

A klasa myślenicka: Wróblowianka - Tempo Rzeszotary 1-5 (0-1)

0-1 Michał Staśko 17

0-2 Grzegorz Godula 52 (samob.)

1-2 Michał Staśko 54

1-3 Mateusz Martyka 68

1-4 Łukasz Kozioł 77

1-5 Damian Miśkiewicz 88

Sędziował Stanisław Święch. Żółte kartki: Godula - Ł. Kotaś, Staśko. Widzów 150.

WRÓBLOWIANKA: Kutyła - Matusik, Martyka, Wrona, Godula - Wąs, Barucha, Gawlik, Adryjańczyk (55 Piszczek) - Jantura, J. Guzik.

TEMPO: M. Kotaś - Malinowski, Gągol, Kozioł, Przetocki - Tylek, Matoga, Ł. Kotaś (60 Lasek), Kornio (72 Miśkiewicz) - Staśko (75 Podsiadło), Bitka (85 Gawęda).

 

Nie był to udany tydzień dla drużyny trenera Pawła Matery. Po obiecującym początku rundy Wróblowianka dostała zadyszki i w ciągu tygodnia w trzech meczach zdobyła zaledwie punkt. W wyścigu o okręgówkę zespół z Wróblowic pozostał nieco w tyle, a w balonie z napisem "awans" wyraźnie zaczęło uchodzić powietrze...


Formalnie gospodarzem była Wróblowianka, ale mecz rozgrywany był na boisku Tempa. Drużyna z Rzeszotar od początku przejęła inicjatywę i efektem była bramka Michała Staśko, który celnym strzałem z bliska wykorzystał niezdecydowanie obrońców z Wróblowic. Chwilę później mogło paść wyrównanie, gdy po rzucie rożnym Jarosław Guzik znakomicie wbiegł na bliższy słupek, ale uderzona głową futbolówka trafiła w spodnią część poprzeczki. Grająca kombinacyjnie piłką ekipa z Wróblowic atakowała, lecz dobrze grająca defensywa z Rzeszotar nie pozozwoliła stworzyć groźnych sytuacji pod bramką M. Kotasia.


Zaraz po przerwie piłkarze Tempa zadali dwa nokautujące ciosy. Najpierw po akcji lewą stroną i zagraniu Artura Tylka niefortunnie kierunek piłki zmienił Godula i padła bramka samobójcza. Po chwili niepewnie na linii pola karnego interweniował bramkarz Marcin Kutyła, futbolówka trafiła do stojącego na 25. metrze Michała Staśko, który następnie oddał kapitalny strzał w lewe "okienko". Taki obrót sprawy nie załamał ekipy z Wróblowic, która ambitnie walczyła o poprawienie wyniku. Groźnie z dystansu huknął Mateusz Martyka dając się wykazać się w bramce imiennikowi Kotasiowi. Golkiper Tempa znakomicie obronił dobitkę z 8 m Baruchy po wcześniejszym uderzeniu Jantury. Z kolei Jantura nie popisał się, gdy dostał dokładne dośrodkowanie od Gawlika i główkował wysoko ponad bramką. Po drugiej stronie dwukrotnie idealne sytuacje "sam na sam" zmarnował Grzegorz Lasek.


Wróblowianka zdobyła wreszcie kontaktowego gola, gdy Guzik odegrał na 10. metr, a Mateusz Martyka popisał się filmowym strzałem, po którym piłka po odbiciu się od poprzeczki efektownie wpadła do siatki. Gdy wydawało się, że drużyna z Wróblowic pójdzie za ciosem dość szybko zastała sprowadzona na ziemię. Łukasz Kozioł po rzucie rożnym w polu karnym zachował się jak niegdyś jego starszy brat Robert i nabiegając efektownym strzałem głową pokonał niepewnie interweniującego Kutyłę. Dzieła zniszczenia dokończył rezerwowy Damian Miśkiewicz, który ładnie opanował piłkę na 20. metrze i plasowanym strzałem lewą nogą pokonał Kutyłę.

 

DB




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty