Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Futbol mlodzieżowy
MLJS: Wszystkie gole gospodarzy2017-06-12 08:02:00

AP PROFI Zielonki - GARBARNIA Kraków 2-1 (1-0)

1-0 Kacper Jodłowski 19

2-0 Patryk Górski 56

2-1 Sebastian Sulik (58, samob., głową)

Sędziowali (bez zarzutu): Robert Marciniak oraz Paweł Sikora i Artur Daniel (KS Małopolski ZPN). Żółte kartki: Sebastian Kowalczyk, Patryk Rząsa, Mateusz Szela - Patryk Paczka, Dawid Pachel.

AP PROFI: Maciej Jakubowski - Michał Sudoł, Marek Wosik, Mateusz Szela, Sebastian Sulik, Sebastian Kowalczyk, Kacper Jodłowski  Patryk Rząsa, Jan Jakacki, Paweł Danielewski, Patryk Górski.

GARBARNIA: Mikołaj Wiewióra - Rafał Witaszyk, Dawid Pachel (87 Kamil Trojan), Łukasz Kowalski, Grzegorz Kutrzeba - Patryk Paczka (73 Artur Lechowicz), Paweł Kloc (65 Aleksander Strzeboński), Mikołaj Pyś, Bartosz Prochownik - Daniel Obtułowicz (77 Jan Jędrzejowski), Piotr Apostolski (60 Mateusz Piotrowski).

 

Mecz ostatniej kolejki grupy mistrzowskiej Małopolskiej Ligi Juniorów Starszych pomiędzy AP Profi Zielonki a Garbarnią został rozegrany na sztucznej murawie Małopolskiej Areny Lekkoatletycznej "Solne Miasto" w Wieliczce. Prowadzeni przez Arkadiusza Radomskiego gospodarze koniecznie chcieli się zrewanżować Brązowym za porażkę 0-5 na Rydlówce i to im się udało.

 

W pierwszej połowie przewaga optyczna AP Profi była spora, ale to Młode Lwy mogły otworzyć wynik meczu. W 3. minucie kąśliwy strzał Obtułowicza z 20 metrów Jakubowski sparował na korner. W 12. minucie Jakacki ograł dwóch zawodników Garbarni i bardzo groźnie strzelił zza szesnastki, piłka odbiła się od słupka i powróciła w boisko.

 

W 19. minucie Jodłowski precyzyjnym strzałem po ziemi oddanym z około 30 metrów zaskoczył Wiewiórę, a piłka wpadła do bramki Garbarni tuż przy słupku. W szybkiej odpowiedzi minimalnie niecelnie z 20 metrów uderzył Witaszyk. W 39. minucie Sudoł wygrał drybling przed polem karnym gości i ostro uderzył z 15 metrów, jednak bramkarz Brązowych był na posterunku. W 41. minucie piłka po centrostrzale Prochownika minęła poprzeczkę. Za moment "Proszek" został zablokowany w polu karnym przez obrońców Profi.

 

Mocno pobudzeni w przerwie przez trenera Roberta Włodarza juniorzy Garbarni dążyli do odrobienia jednobramkowej straty. W 49. minucie po bardzo ładnej akcji i tzw. "klepce" Kowalskiego z Pysiem w polu karnym Profi znalazł się Apostolski, ale został - dosłownie o pół kroku - uprzedzony przez Jakubowskiego. W 52. minucie rzut wolny z 30 metrów wykonywał Kowalski, a piłkę po jego dobrym, mocnym strzale bramkarz Profi sparował na róg. Po kornerze wykonanym przez Prochownika główkował Apostolski, w ostatniej chwili piłkę przeniósł nad poprzeczką (także głową) stojący na linii bramkowej Kowalczyk.

 

Niewykorzystane sytuacje się mszczą i ta piłkarska prawda znalazła potwierdzenie w 56. minucie. Po strzale Jodłowskiego z rzutu wolnego z 20 metrów Wiewióra odbił piłkę przed siebie, a czyhający na dobitkę Górski z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do bramki.

 

Dwie minuty później po dośrodkowaniu Prochownika, poprzedzonym akcją na lewej stronie boiska, Sulik uprzedził szykującego się do strzału Apostolskiego. Zrobił to na tyle nieszczęśliwie, że głową skierował piłkę do własnej bramki.

 

W 63. minucie po akcji Prochownika strzelał Obtułowicz, ale jeden z obrońców wybił piłkę na korner.

 

Chwilę wcześniej na boisku pojawił się Mateusz Piotrowski (napastnik juniorów młodszych Garbarni), który zadebiutował w zespole starszych kolegów. "Pietrucha" mógłby zanotować w tym spotkaniu dwie asysty, gdyby - jak określił to kierownik drużyny juniorów Garbarni, Jerzy Wojciechowski - Prochownik był w lepszej dyspozycji strzeleckiej. W 68. minucie Paczka dograł do Piotrowskiego, ten w polu karnym podciągnął do końcowej linii i dośrodkował na głowę Prochownika, ale "Proszek" uderzył zbyt mocno i piłka po koźle przeszła nad bramką. W 78. minucie będący przed polem karnym Profi Piotrowski posłał piłkę pomiędzy nogami jednego z obrońców  do Prochownika, a ten podjął próbę lobu. Udało się przerzucić piłkę nad bramkarzem, ale wyszła ona poza boisko tuż obok słupka.

 

- W 80. minucie Danielewski po rajdzie przez pół boiska został zastopowany dopiero na 15. metrze przez Wiewiórę i na tym w zasadzie emocje w tym meczu się skończyły. W pierwszej odsłonie sporą przewagę posiadali gospodarze, po przerwie to my nadawaliśmy ton grze. Nie udało nam się nawet wyrównać, choć gdybyśmy wykorzystali swoje sytuacje moglibyśmy się cieszyć nawet ze zwycięstwa. Taka jest piłka. Już przed spotkaniem było wiadomo, że jego wynik nie zmieni naszej lokaty w tabeli Małopolskiej Ligi Juniorów, którą w tym sezonie kończymy ostatecznie na 4. miejscu - podsumował zawody kierownik Wojciechowski.


Artur Bochenek

www.garbarnia.krakow.pl


apoprofi1-217.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty