Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > IV liga
Bolesław Ściepura: Akcja protestacyjna nie może się udać. Wierzę, że wygra piłka!2018-03-29 20:30:00

Arbitrom piłkarskim krakowskiego Podokręgu stawki za dojazdy na mecze wydały się nieadekwatne do rzeczywistych kosztów. Zażądali podwyżek. Obradujący 23 marca br. Zarząd Małopolskiego Związku Piłki Nożnej podniósł opłatę dojazdową sędziów o 15 proc. Podwyżka nie usatysfakcjonowała arbitrów, których wymagania okazały się znacząco większe. Postanowili więc zaszantażować władze MZPN i masowo złożyli podania o urlopy. Akcję protestacyjną wyznaczyli na okres świąt Wielkiej Nocy, czas startu do rundy rewanżowej rozgrywek szczebla regionalnego i lokalnego, z nadzieją na zakłócenie rywalizacji na boiskach. Władze MZPN zapewniają jednak, że gry mistrzowskie przebiegną zgodnie z planem. 


Nieprzejednana postawa części środowiska krakowskich arbitrów nie uzyskała – jak chcą jej organizatorzy – powszechnej aprobaty w Małopolsce. Wręcz przeciwnie. Z licznych terenowych agend MZPN dochodzą głosy zdziwienia, niekiedy oburzenia na postawę sędziów „urlopowiczów”. Przykładem Bolesław Ściepura – wieloletni prezes Podokręgu Piłki Nożnej w Olkuszu, który środowisko sędziowskie zna jak mało kto. Był arbitrem ligi międzyokręgowej na Śląsku, wieloletnim obserwatorem, przez 14 lat prezesował Kolegium Sędziów dużego Podokręgu. 


- Zamieszanie, którego autorami są krakowscy sędziowie, uderza wprost w piłkarskie środowisko, w kluby - mówi Bolesław ŚCIEPURA. – To kluby są tak naprawdę adresatami żądań arbitrów. Z ich bardzo skromnych funduszów pokrywane są koszty przejazdów. Wiele z nich istnieje na pograniczu finansowej egzystencji. Trzeba wiedzieć, że w tzw. terenie lokalne stowarzyszenia piłkarskie działają dzięki bardzo skromnym dotacjom samorządowych. Każda złotówka ogladana jest kilkakrotnie.


- „Strajk” - słowo które brzmi groźnie!


- Akcja protestacyjna nie może się udać. Wierzę, że wygra sport, zwycięży wola grania w piłkę. Futbolowi działacze muszą zrobić wszystko, aby mecze odbyły się zgodnie z terminarzem. Nam w Olkuszu szczególnie zależy na planowym rozegraniu meczów w krakowskiej klasie okręgowej. Grupa I skupia po 7 drużyn z podokręgów Kraków i Olkusz. Nasze kluby nie mogą paść ofiarą postawy arbitrów z Krakowa. Toteż wesprzemy rozgrywki sędziami z naszego podokręgu. Obstawiamy pięć meczów w okręgówce, tyleż w krakowskich klasach „A”. Kolejni arbitrzy poprowadzą mecze trampkarzy i młodzików. Podobną pomoc świadczą sędziowie z Bochni, Wieliczki… 


- Skąd nowe żądania? Czy dotychczasowe stawki są nieadekwatne do rzeczywistych kosztów?


- Odpowiem tak: mój ryczałt na dojazd z Olkusza do Krakowa na posiedzenie Zarządu MZPN wynosi 25 zł. Kiedy zaś sędzia z Olkusza jechał na mecz do Krakowa otrzymywał (przed podwyżką) zwrot kosztów w wysokości 33 zł. Natomiast koszty dojazdowe w odwrotną stronę, czyli arbitrów z Krakowa, sędziujących mecze w Olkuszu wynosiły już 48 zł. Uwzględniając 15-proc. podwyżkę będzie to teraz 55 zł. Jeśli są tacy, którym wymieniona suma nie pokrywa rzeczywistych kosztów, to niech zrezygnują z sędziowskiego zajęcia. 


- Rekompensaty finansowe za dojazd to tylko cześć „gaży” arbitrów?


- Ponadto sędziowie otrzymują pieniądze za prowadzenie meczów. Stawki – w zależności od klasy rozgrywkowej - wyznacza Polski Związek Piłki Nożnej. Na to MZPN nie ma wpływu. 


- Czym było dla pana prowadzenie meczów piłkarskich?


- Przyjemnością, pasją, formą uczestnictwa w futbolowym środowisku. Sędziowanie dawało mi satysfakcję. Czułem, że jestem w środku wydarzeń.  


- Nie po raz pierwszy wspieracie innych w tarapatach?


- Podczas strajku arbitrów w Świętokrzyskim ZPN wspomogliśmy sąsiadów czterema trójkami sędziów. To właściwe rozumienie służebnej roli. Tak trzeba. 


- Jak zakończy się spór?


- Jestem przekonany, że przesilenie minie i sprawy wrócą do normalnego rytmu. Być może nadmiernie rozemocjonowani odejdą. To ci, którzy ślą do nas sms-y i maile epitetując nas - „łamistrajki”. Tych mi nie żal. Na ich miejsce przyjdą inni, dla których sędziowanie to fajna przygoda z piłką i ambitne zdobywanie kolejnych szczebli wtajemniczenia. 


(JN)




REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty