Bruk-Bet Termalica Nieciecza przerwał serię trzech porażek, remisując w 7. kolejce Fortuna 1 Ligi z Poedbeskidziem. "Słonie" uratowały punkt w doliczonym czasie.
31.08.2019: Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-2 (1-1)
0-1 Marko Roginic 11 (głową)
1-1 Mateusz Grzybek 15
1-2 Łukasz Sierpina 51
2-2 Artem Putiwcew 90+2
Sędziował Kornel Paszkiewicz (Wrocław). Żółte kartki: Wlazło, de Amo - Komor, Jaroch. Widzów 2020.
BBT: Budziłek – Grzybek, Putiwcew, de Amo, Mikovic – Kalisz, Jovanovic, Wlazło, Bezpalec (60 Purece), Wasielewski (60 Gergel) – Gutkovskis (74 Kiełb).
PODBESKIDZIE: Polacek – Jaroch, Komor, Osyra, Modelski – Danielak, Figiel, Sieracki (75 Sopoćko), Nowak (84 Rzuchowski), Sierpina (65 Gomez) – Roginic.
Pierwszego gola zdobyli goście po uderzeniu Marko Roginica głową. Podbeskidzie długo nie cieszyło się z prowadzenia. Niebawem wyrównał Mateusz Grzybek. Druga połowa lepiej zaczęła się dla gości. W 51. minucie po strzale Łukasza Sierpiny ponownie prowadzili. Ambitnie walczący do końca gospodarze w doliczonym czasie gry za sprawą Artema Putiwcewa wyrównali.
- Czujemy niedosyt - podsumował spotkanie trener Podbeskidzia, Krzysztof Brede. - Determinacja, hart ducha przyniosły nam remis. Nie było łatwo podnieść się po trzech porażkach - mówił szkoleniowiec Bruk-Betu Termaliki, Piotr Mandrysz. - Przegrywaliśmy dwa razy po naszych błędach indywidualnych, ale co jest budujące potrafiliśmy się podnieść - dodał Łukasz Budziłek, golkiper "Słoni".
termalica.brukbet.com, st