Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Ekstraklasa
Porażka Cracovii z beniaminkiem z Łodzi2019-07-28 12:37:00

Cracovia przegrała w 2. kolejce piłkarskiej ekstraklasy z beniaminkiem, ŁKS-em Łódź, 1-2. Trenera Pasów Michała Probierza przechytrzył szkoleniowiec łodzian, były wiślak, Kazimierz Moskal.


Cracovia _ ŁKS Łódź 1-2 (0-1)

0-1 Łukasz Sekulski 16

0-2 Maksymilian Rozwandowicz 56 (karny)

1-2 Sergiu Hanca 90

Sędziował Szymon Marciniak (Płock). Żółte kartki: Helik, Jablonsky - Klimczak, Sobociński. Widzów 8043.

CRACOVIA: Peskovic - Rapa, Helik, Jablonsky, Siplak - Gol - Cecaric (60 Wdowiak), van Amersfoort, Dimun (60 Hanca), Pestka (30 Lusiusz) - Lopes.

ŁKS: Kołba - Grzesik (78 Bogusz), Rozwandowicz, Sobociński, Klimczak - Piątek - Ramirez, Wolski, Kalinkowski, Bryła (46 Pirulo) - Sekulski (68 Kujawa).


W pierwszym kwadransie dwie szanse miał Lopes. W 7. minucie, po wrzutce Pestki z lewego skrzydła, trafił w bramkarza. Z kolei w 15. minucie uderzył z 13 m w dalszy, lewy słupek.


ŁKS odpowiedział piękną akcją i golem. Kołba podał na prawo do Rozwandowicza, ten do środka do Ramireza, który idealnie zagrał do wybiegającego na czystą pozycję Sekulskiego. Napastnik łodzian strzelił celnie "po długim" z kilkunastu metrów w prawy, dolny róg.


W I połowie gospodarze przeważali, mieli jeszcze dwie dobre sytuacje. W 22. minucie po "główce" van Amersfoorta piłkę blokował Rozwandowicz, wydawało się, że ręką, ale sędzia przewinienia się nie dopatrzył. Dobijał Jablonsky, lecz bramkarz wybił futbolówkę na korner. W 36. minucie mógł wyrównać Lopes, dostał dobre podanie, ale je zmarnował.


Pierwszy kwadrans po przerwie należał do beniaminka. W 49. minucie strzałem z 25 m Ramirez sprawił kłopot Peskovicowi, do dobitki odrobinę spóźnił się Sekulski. Pięć minut później szczęście sprzyjało gościom. Wolski dogrywał z prawej strony do środka, a po drodze piłka uderzyła w rękę padającego na murawę Helika. Za przypadkowe zagranie arbiter podyktował karnego. Rozwandowicz przymierzył w prawy, dolny róg i było 0-2.


Krakowianie próbowali odrobić straty, lecz nie potrafili sforsować dofensywy rywali. W 70. minucie, po centrze Rapy z prawej strony, główkował van Amersfoort, ale Kołba paradą zażegnał niebezpieczeństwo.


W 79. i 80. minucie łodzianie mogli przybić pieczęć na zwycięstwie. Z bliska w "krótki" róg strzelali Klimczak i Pirulo, Peskovic nie dał się jednak pokonać.


Gospodarze nie rezygnowali. W 85. minucie Lopes zagrał z prawego skrzydła na bliski słupek, Lusiusz przedłużył i futbolówka trafiła w dalszy słupek, po czym potoczyła się wzdłuż linii bramkowej zanim złapał ją golkiper. Po analizie VAR okazało się, że gola nie ma. Za to był w 90. minucie. Wdowiak zagrał z prawej strony na lewo, a Hanca z półwoleja, z ok. 15 m, przymierzył pięknie do siatki przy lewym słupku.


Na wyrównanie zabrakło czasu, zwłaszcza że goście bardzo mądrze rozgrywali piłkę i w 90+3. minucie mogli nawet podwyższyć. Z kolejnym uderzeniem w "krótki" rog, w wykonaniu Pirulo, poradził sobie znów Peskovic.


Statystyka meczu: w strzałach 22:15 dla Cracovii (6:7 w celnych), w kornerach 8:5, w posiadaniu piłki 48:52%, pod względem ilości przebiegniętych kilometrów 116:122 km.


st


hancalks.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty